reklama: depilacja laserowa Opole | kwas hialuronowy dermologic | koktajle do mezoterapii |

Elektrośmieci Szkło Papier Metale Baterie Niebezpieczne Bioodpady Samochodowe recykling - menu


Reklama:



Salon kosmetyczny Opole usuwanie zmarszczek opole koktajle do mezoterapii Szukasz dla suchej skóry i cery kremu nawilżającego? Sprawdź kwas hialuronowy dermologic. Jeśli masz suchą skórę wypróbuj krem do twarzy z kwasem hialuronowym. Nie ma nic lepszego dla nawilżenia Twojej skóry.

spływy kajakowe Mała Panew opolskie | kajaki Mała Panew

Cierpisz na brak włosów, przerzedzone włosy na głowie. Skorzystaj ze sposobu na włosy: mikropigmentacja skóry głowy Odwiedź miejsce, w którym znajdziesz rozwiązanie na problemy skóry głowy i włosów. mikropigmentacja głowy Klinika Włosa- to miejsce, gdzie twoje włosy odżyją. |
 

Szukaj:

Aktualności

Ankieta

Co, według Ciebie, oznacza pojęcie *zrównoważony rozwój*?



1213 odpowiedzi na pytanie
pozostałe ankiety
Serwis zbudowany dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Odpady do poprawki


14 stycznia 2011

Projektowana ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach wymaga gruntownej zmiany – przekonuje dr Marek Goleń z SGH. W przeciwnym razie reforma skończy się przerzuceniem kar unijnych ze Skarbu Państwa na gminy.

Dr Marek Goleń, który na zlecenie Biura Analiz Sejmowych przygotował opinię na temat projektowanej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, przyznaje, że jest ona krokiem we właściwą stronę, wymaga jednak poprawy w związku z licznymi ułomnościami oraz kontrowersjami, jakie wzbudza. Jego zdaniem w obecnym kształcie nie ma żadnych szans na jej terminowe wykonanie.
 
Według Golenia, problem pojawia się już przy określeniu sposobu osiągania przez gminy wymaganych poziomów odzysku i składowania odpadów. Chodzi m.in. o osiągnięcie do 31 grudnia 2019 r. powyżej 50% odzysku i recyklingu papieru, metalu, tworzywa sztucznego i szkła zawartego w odpadach komunalnych oraz ograniczenie do 31 grudnia 2013 r.  składowania do najwyżej 50%, a do 31 grudnia 2020 r. – do najwyżej 35% masy odpadów biodegradowalnych wytwarzanych w 1995 r.
 
Zdaniem eksperta SGH, zakładany sposób osiągnięcia tych wymogów przez gminy jest niewykonalny. - Należy się spodziewać, że jeśli gminy będą poddawały odpady ze swojego terenu jakiemukolwiek zagospodarowywaniu, to efekty w zdecydowanej większości małych i średnich gmin, a także w dużej części pozostałych, będą zauważalne skokowo z chwilą oddania do użytku poszczególnych regionalnych instalacji zagospodarowania odpadów komunalnych – tłumaczy Goleń i dodaje, że przepisy te zmuszą gminy do żonglowania statystykami.

Ekspert zwraca też uwagę na podstawę obliczania ilości odpadów, które gmina ma odzyskać. Stanowi ją ilość odpadów odebranych w danym roku, a nie wytworzonych na terenie gminy. W skrócie oznacza to, że im mniej gmina odbierze odpadów, tym mniej będzie musiała odzyskiwać. W opinii autora będzie to motywować – tym razem już nie mieszkańców lecz gminy – do ukrywania przed oficjalnym obrotem części odpadów komunalnych.

Autor krytykuje także art. 6d ust. 2 projektowanej ustawy, zobowiązujący do podziału gmin liczących powyżej 10 tys. mieszkańców na sektory obsługiwane przez poszczególne przedsiębiorstwa przewozowe. Według niego jest to szkodliwe z punktu widzenia rentowności prowadzenia kompleksowej logistyki przewozu posegregowanych odpadów z powodu zbyt małej masy poszczególnych frakcji, a tym samym zbyt dużych przeciętnych kosztów stałych takich przedsiębiorstw.

Zastrzeżenia dra Golenia budzi również art. 6e ust. 1 ustawy zmuszający gminy do przekształceń własnościowych własnych przewoźników w spółki prawa handlowego oraz do udzielania pierwszeństwa przedsiębiorstwom prywatnym. Jego zdaniem jest to sprzeczne z modelami gospodarki odpadowej funkcjonującymi w krajach będących liderami innego niż składowanie sposobu zagospodarowywania odpadów komunalnych.

Sporo uwag dotyczy konstrukcji naliczania opłat za wywóz śmieci oraz pomysł wprowadzenia w gminach nowej ewidencji ludności związanej z tymi opłatami. Chodzi m.in. o zobowiązanie właścicieli nieruchomości do informowania wójta, burmistrza lub prezydenta w terminie 14 dni o zmianie liczby mieszkańców zamieszkujących daną oraz do składania w takim samym terminie deklaracji o wysokości miesięcznej opłaty za zagospodarowanie odpadów.

Zdaniem Golenia, obowiązek ten nie będzie realizowany nawet w 50 %. - Ludzie nie mają na to czasu – stwierdza krótko i dodaje, że przepisy te w okresie przejściowym spowodują ogromny chaos w urzędach dużych gmin, które w krótkim czasie będą musiały obsługiwać tysiące dokumentów.
 
W ekspertyzie znalazły się też zastrzeżenia dotyczące finansowania instalacji do odzysku odpadów. Jej autor zwraca uwagę na to, że w uzasadnieniu do projektu, w części dotyczącej skutków ekonomicznych pominięto problem wygospodarowania przez gminy znacznych środków budżetowych na budowę nowych instalacji do odzysku.

- Z przedłożonego uzasadnienia nie wynika, czy opłaty od mieszkańców mają być źródłem funduszy inwestycyjnych, ale w związku z brakiem przesłanek do istnienia alternatywy, należy domniemywać, że tak właśnie ma być (art. 6o ust. 2) – stwierdza ekspert i dodaje, że taki model może nie być akceptowalny społecznie.

Goleń spodziewa się, że przez pierwsze kilka lat obowiązywania nowych przepisów, opłaty dla mieszkańców będą bardzo wysokie co będzie m.in. wynikać z konieczności zapewnienia wkładu własnego do przedsięwzięć inwestycyjnych.

W podsumowaniu autor ekspertyzy zaleca pilne, ale gruntowne poprawienie tych przepisów. "W przeciwnym razie intencja ustawodawcy może wystarczyć jedynie do przerzucenia kar unijnych ze Skarbu Państwa na gminy, gdyż poprawa wskaźników odzysku i składowania, z których Polska będzie rozliczana, może się nie udać lub w najlepszym wypadku udać się w stopniu niższym niż zakładany" - czytamy w opinii.

W przedłożonym kształcie nie ma – według autora – żadnych szans na terminowe wykonanie zmienianej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.