reklama: depilacja laserowa Opole | kwas hialuronowy dermologic | koktajle do mezoterapii |

Elektrośmieci Szkło Papier Metale Baterie Niebezpieczne Bioodpady Samochodowe recykling - menu


Reklama:



Salon kosmetyczny Opole usuwanie zmarszczek opole koktajle do mezoterapii Szukasz dla suchej skóry i cery kremu nawilżającego? Sprawdź kwas hialuronowy dermologic. Jeśli masz suchą skórę wypróbuj krem do twarzy z kwasem hialuronowym. Nie ma nic lepszego dla nawilżenia Twojej skóry.

spływy kajakowe Mała Panew opolskie | kajaki Mała Panew

Cierpisz na brak włosów, przerzedzone włosy na głowie. Skorzystaj ze sposobu na włosy: mikropigmentacja skóry głowy Odwiedź miejsce, w którym znajdziesz rozwiązanie na problemy skóry głowy i włosów. mikropigmentacja głowy Klinika Włosa- to miejsce, gdzie twoje włosy odżyją. |
 

Szukaj:

Aktualności

Ankieta

Co, według Ciebie, oznacza pojęcie *zrównoważony rozwój*?



1213 odpowiedzi na pytanie
pozostałe ankiety
Serwis zbudowany dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Kolejka do recyklingu


22 marca 2010

Co najmniej 2,5 tysiąca osób przyniosło w niedzielę swoje śmieci na warszawskie Powiśle. Posegregowane odpady zostały zamienione na bilety do stołecznych kin, teatrów i muzeów.

- Proszę państwa, oto puszka z aluminium. W 100 procentach nadaje się do recyklingu. Najlepsza jest puszka spłaszczona - rzucał Dobrowolski w stronę stojącej przed nim kolejki z makulaturą, puszkami i plastikiem. 

Złotówka na Kieślowskiego...

Kolejka była długa. Stało w niej co najmniej 500 osób, momentami nawet więcej. Niektórzy byli tu już o 8 rano (akcja trwała od 10 do 14). Tworzyli ją w większości ludzie młodzi, studenci, pary z małymi dziećmi. Niektórzy z torbami wypchanymi makulaturą, inni z kartonami słoików albo tylko z woreczkiem baterii. Kiedy nadeszła ich kolej, wrzucali przyniesione skarby do kontenerów na szkło, plastyk i papier. W zamian otrzymywali bilet do kina, teatru albo muzeum. Największym zainteresowaniem cieszyły się te do Teatru Polonia.

Organizatorami akcji "Zamień odpady na kulturalne wypady" są Fundacja EkoRozwoju i Fundacja Sztuki Współczesnej In Situ. Stołeczne kina, teatry i muzea przekazały bilety bezpłatnie. Na zbiórce śmieci też nikt nie zarobi. Zebrane baterie pomogą w odbudowie dawnego sanatorium dr Brehmera w Sokołowsku koło Wałbrzycha. Za każdy kilogram zebranych baterii Europejska Platforma Recyklingu przeznacza 1 zł na odbudowę zabytkowego obiektu. Ma w nim powstać laboratorium kultury z pełnym archiwum twórczości Krzysztofa Kieślowskiego, dziełami sztuki najnowszej i filmu dokumentalnego.

W kraju Basków - obowiązkowo

Niektórzy zbierali odpady specjalnie na akcję, innym zebrało się samo. - To efekt dwutygodniowej imprezy - oznajmił student, rozpakowując dwa pękate kartony butelek po piwie.

Aitor Arruza z 10-miesięcznym Stasiem na ręku pchał przed sobą wózek z makulaturą, butelkami i plastykiem. - U nas na Sadybie jeszcze latem były pojemniki na segregację, później zniknęły i teraz narzekamy. Trudno jest segregować, kiedy nie ma tego gdzie wyrzucić. Dobrze, że chociaż jest skup makulatury - mówi. W kraju Basków, z którego pochodzi pan Aitor, segregacja śmieci jest obowiązkowa, pod każdym domem stoją kontenery.

Grupka studentów przyniosła cały karton słoików. Po gołąbkach i ogórkach, które przywieźli z domu. W Kozienicach pod Radomiem, skąd pochodzą, segregują śmieci, bo są kontenery - w Warszawie ich nie ma. Przynieśli też odbite na ksero książki, notatki i jedną baterię. - Ciekawe, czy przyszłoby tyle ludzi, gdyby nie było biletów? - zapytał jeden ze studentów.

Ale nie wszyscy czekali na bilety, często ludzie, omijając kolejkę, wrzucali coś do kontenerów. Tak jak emerytowany ornitolog prof. Jan Pinowski: - Chciałem zobaczyć, ile osób przyjdzie i jak będzie wyglądała ta akcja. To, co jest w tych kontenerach, to nasze dobro narodowe. Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z zagrożenia, jakim są niesegregowane odpady - mówił.

Polak chciałby segregować, ale nie ma gdzie

Przeciętny Polak wytwarza rocznie ponad 300 kg odpadów domowych i liczba ta wciąż rośnie. W Polsce recyklingowi poddaje się tylko 5 procent śmieci. Zgodnie z unijnymi przepisami do 2014 roku ma być to 60 procent. Każdy brakujący procent kosztował nas będzie 200 tys. euro kary dziennie.

Według Dominika Dobrowolskiego nie ma szans, żebyśmy zdążyli osiągnąć unijne wymagania, a jak podkreśla, w kwietniu pojawią się pierwsze unijne kontrole.

- Są trzy główne przyczyny tego problemu: ekonomiczna, kryminalna i nieegzekwowanie prawa - mówi Dobrowolski. Problem ekonomiczny polega na tym, że składowanie śmieci jest w Polsce cały czas tańsze niż ich segregacja. Problem kryminalny to fałszywe faktury za recykling. - Prowadzi się wiele nielegalnych interesów w gospodarce odpadami. Organizacje odzysku, które pośredniczą między przedsiębiorcami a firmami przeprowadzającymi recykling, przedstawiają faktury za to, czego nie ma. Toczy się teraz wiele procesów w tej sprawie - podkreśla Dobrowolski.

Brak egzekwowania prawa to najpoważniejszy problem w tej kwestii. - Gdyby Niemiec wylał olej do studzienki kanalizacyjnej albo nie posegregował odpadów, dostałby 100 euro kary. W Polsce nikt się nie przejmuje przepisami i nikt ich nie egzekwuje - podkreśla Dobrowolski.

Odpady na kulturalne wypady będzie można zamieniać też we Wrocławiu na placu Solnym, w piątek 26 marca od 16 do 18 i w sobotę 27 marca od 11 do 18. 

źródło: emetro.pl