reklama: depilacja laserowa Opole | kwas hialuronowy dermologic | koktajle do mezoterapii |

Elektrośmieci Szkło Papier Metale Baterie Niebezpieczne Bioodpady Samochodowe recykling - menu


Reklama:



Salon kosmetyczny Opole usuwanie zmarszczek opole koktajle do mezoterapii Szukasz dla suchej skóry i cery kremu nawilżającego? Sprawdź kwas hialuronowy dermologic. Jeśli masz suchą skórę wypróbuj krem do twarzy z kwasem hialuronowym. Nie ma nic lepszego dla nawilżenia Twojej skóry.

spływy kajakowe Mała Panew opolskie | kajaki Mała Panew

Cierpisz na brak włosów, przerzedzone włosy na głowie. Skorzystaj ze sposobu na włosy: mikropigmentacja skóry głowy Odwiedź miejsce, w którym znajdziesz rozwiązanie na problemy skóry głowy i włosów. mikropigmentacja głowy Klinika Włosa- to miejsce, gdzie twoje włosy odżyją. |
 

Szukaj:

Aktualności

Ankieta

Co, według Ciebie, oznacza pojęcie *zrównoważony rozwój*?



1213 odpowiedzi na pytanie
pozostałe ankiety
Serwis zbudowany dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Obrona pod koszem


04 marca 2010

Postulowana przez niektóre samorządy, rekomunalizacja rynku gospodarki odpadami (przejęcie przez gminy własności odpadów) oznaczałaby dla wielu prywatnych firm ich ustawowe wywłaszczenie z rynku, czytaj – bankructwo – uważa Dariusz Matlak, prezes zarządu Polskiej Izby Gospodarki Odpadami.

Według niego projekt założeń do projektu ustawy o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach to kompromis pomiędzy postulatami samorządów forsujących przejęcie przez gminy własności odpadów a racjonalnym utrzymaniem konkurencji przedsiębiorstw. Projekt ten (z 18.01.2010r.) 1 opublikowało Ministerstwo Środowiska.

Przypomnijmy - „Władztwo tak, własność nie - chodzi o władztwo w sensie kierowania strumieniem odpadów” - mówił niedawno Stanisław Gawłowski, sekretarz stanu MŚ.

Jego zdaniem rozwiązania przyjęte w projekcie spowodują, że samorządy uzyskają dodatkowe instrumenty pozwalające zarządzać strumieniami odpadów, w szczególności w zakresie ustalania miejsc odzysku i unieszkodliwiania odpadów.

Rozwiązania te powinny zapewnić optymalne wykorzystanie istniejących i planowanych instalacji, miedzy innymi projektowanych w kilkunastu aglomeracjach zakładów termicznego przetwarzania odpadów, które budowane będą z funduszy UE.

Gminy mają uzyskać także dodatkowe uprawnienia kontrolne. Zaostrzone zostaną wymagania wobec firm odbierających odpady, a także sankcje za łamanie obowiązujących przepisów.

Jak mówi Dariusz Matlak, „wydawałoby się więc, że w ten sposób przesądzony został kierunek nowelizacji przepisów regulujących postępowanie z odpadami komunalnymi, który powinien satysfakcjonować zarówno samorządowców, jak i przedsiębiorców”.

W jego opinii zrealizowany zostałby bowiem główny postulat samorządów tzn. zapewnienie ekonomicznych warunków dla koniecznych inwestycji (publicznych i prywatnych, a także w formule partnerstwa publiczno-prywatnego) w nowoczesne, wysokowydajne instalacje do przetwarzania i unieszkodliwiania odpadów.

„Przedsiębiorcy zaś zyskaliby wreszcie gwarancje stabilnych warunków prowadzenia działalności gospodarczej i zwrotu nakładów na inwestycje, bez permanentnego w ostatniej dekadzie zagrożenia przejęciem przez gminy rynku i przywrócenie w gospodarce odpadami monopolu gmin. Postulowana bowiem przez niektóre samorządy, rekomunalizacja rynku gospodarki odpadami (przejęcie przez gminy własności odpadów) oznaczałaby dla wielu prywatnych firm ich ustawowe wywłaszczenie z rynku, czytaj – bankructwo” – podkreśla prezes PIGO.

Jego zdaniem rozwiązania przyjęte w projekcie dla wytwórców odpadów, czyli obywateli, wspólnot, spółdzielni mieszkaniowych, firm, czy sklepów, oznaczają w praktyce zachowanie prawa wyboru przedsiębiorcy z którym zawrą umowę na odbiór odpadów.

„Zachowanie konkurencji i pluralizmu na rynku gospodarki odpadami (firmy prywatne i komunalne mają obecnie po ok. 50% udziałów w tym rynku) stanowi dla ich klientów najlepszą gwarancję utrzymania rozsądnej ceny za usługi i odpowiednią jakość tych usług. Nie ma więc potrzeby wprowadzania specjalnego „podatku śmieciowego”, który jak wskazują doświadczenia innych krajów UE stanowiłby stale wzrastający koszt utrzymania dla gospodarstw domowych” – uważa Matlak.

Podkreśla też, że od dawna bowiem wiadomo, że mimo iż w mamy w Polsce prawo odpadowe spełniające wszelkie standardy ekologiczne, a w niektórych dziedzinach nawet bardziej rygorystyczne od przepisów unijnych, zupełnie nie potrafimy tego prawa egzekwować. Stąd też bierze się problem dzikich wysypisk i inne praktyki nielegalnego pozbywania się odpadów.

Niedostateczna egzekucja istniejącego prawa tworzy także dogodne warunki do działania tzw. szarej strefy, fałszowania dokumentów potwierdzających zagospodarowanie odpadów i prymitywnych sposobów ich unieszkodliwiania. Dla rzetelnych przedsiębiorstw to także jedna z podstawowych barier dla inwestycji i ich rozwoju.

Zdaniem Matlaka, powrót do sytuacji sprzed roku 1990 - pełnego monopolu gmin w gospodarce odpadami, oznaczałby, że tak jak dawniej „omnipotentne urzędy i komunalne zakłady decydowałyby o inwestycjach w infrastrukturę i według określonych przez siebie zasad reglamentowałyby dostęp do tego rynku przez przedsiębiorców prywatnych”.

Problem dotyczyłby efektywności niezwykle kosztownych instalacji do segregacji odpadów, czy kompostowni budowanych ze środków publicznych i zarządzanych przez samorządy, których sprawność (poziom odzysku odpadów) wynosi z reguły zaledwie 5-10%.

Prezes zarządu Polskiej Izby Gospodarki Odpadami uważa też, że na obecnym etapie zapewnienie odpowiednich źródeł finansowania inwestycji w nowoczesne instalacje do przetwarzania i unieszkodliwiania odpadów nie stanowi zasadniczego problemu.

„Wszak z funduszy UE zarezerwowano na ten cel w pespektywie finansowej 2007-2013 ponad 1, 5 mld Euro zaś prywatni inwestorzy, mimo licznych barier i przeszkód, przygotowują i realizują kolejne inwestycje”.

Jego zdaniem nie stanowi także problemu – w świetle zmian proponowanych w projekcie założeń rządowych - zapewnienie odpowiednich strumieni odpadów dla instalacji prywatnych i samorządowych.

„Nie można jednak dopuścić do tego, żeby marnotrawić fundusze publiczne czy europejskie na chybione inwestycje, przestarzałe technologie czy przewymiarowane zakłady, które przez kolejne dziesiątki lat będą generowały biurokrację, eskalowały bezsensowne koszty i żądania zwiększania lub wprowadzania nowych podatków śmieciowych na ich utrzymanie” – podsumowuje Dariusz Matlak.

źródło: Serwis Samorządowy PAP