reklama: depilacja laserowa Opole | kwas hialuronowy dermologic | koktajle do mezoterapii |

Elektrośmieci Szkło Papier Metale Baterie Niebezpieczne Bioodpady Samochodowe recykling - menu


Reklama:



Salon kosmetyczny Opole usuwanie zmarszczek opole koktajle do mezoterapii Szukasz dla suchej skóry i cery kremu nawilżającego? Sprawdź kwas hialuronowy dermologic. Jeśli masz suchą skórę wypróbuj krem do twarzy z kwasem hialuronowym. Nie ma nic lepszego dla nawilżenia Twojej skóry.

spływy kajakowe Mała Panew opolskie | kajaki Mała Panew

Cierpisz na brak włosów, przerzedzone włosy na głowie. Skorzystaj ze sposobu na włosy: mikropigmentacja skóry głowy Odwiedź miejsce, w którym znajdziesz rozwiązanie na problemy skóry głowy i włosów. mikropigmentacja głowy Klinika Włosa- to miejsce, gdzie twoje włosy odżyją. |
 

Szukaj:

Aktualności

Ankieta

Co, według Ciebie, oznacza pojęcie *zrównoważony rozwój*?



1213 odpowiedzi na pytanie
pozostałe ankiety
Serwis zbudowany dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

W Kobiernikach nie ma już miejsca na śmieci


03 lutego 2010

Płock i okolice utoną w odpadach? To nie żart: ZUOK w Kobiernikach przestał przyjmować śmieci na składowisko. Jego pojemność się skończyła. Zakład płaci już innej firmie za odbiór odpadów. Taki jest efekt dwuletnich sporów administracyjnych o rozbudowę wysypiska.

Zakład Utylizacji Odpadów Komunalnych opanował sytuację na tyle, że nie ma zagrożenia dla miasta i okolic. Ale spółka traci część swoich zysków. Podobnie jak gmina Stara Biała, na terenie której Kobierniki się znajdują.

Od pierwszych dni stycznia ZUOK Kobierniki funkcjonuje w ten sposób, że przyjmuje wszystkie odpady komunalne. Transportowane są one do sortowni, która działa normalnie. "Wyciąga" ze śmieci co się da - plastyk, metal, szkło itd. A tzw. balast, czyli to, co zostaje, z czym już nic się nie da zrobić, i co powinno być skierowane na wysypisko, ZUOK prasuje w kostki, a następnie oddaje innej firmie (jest on wywożony jako składnik do produkcji tzw. alternatywnego paliwa do cementowni). I oczywiście płaci za tę wywózkę. Inaczej rzecz ujmując, zakład pracuje, nikt nie został zwolniony, ale samo składowisko śmieci jest nieczynne.

Dla przykładu: do 20 stycznia ZUOK przyjął do siebie 2,5 tys. ton odpadów. Oddał 600 ton sprasowanego balastu. Prezes ZUOK Kobierniki Józef Janicki ocenia dziś, że około 30 proc. śmieci musi wywieźć na inne wysypiska.

Co się takiego wydarzyło, że skończyła się pojemność wysypiska śmieci?

Problem zaczął się blisko trzy lata temu, gdy spółka ZUOK złożyła w gminie Stara Biała wniosek o wydanie decyzji środowiskowej na podwyższenie jednego składowiska śmieci oraz częściowo drugiego. Decyzja jest niezbędna - bez niej nie można było wystąpić do starosty płockiego o pozwolenie na budowę. Potem jeszcze chciał uzyskać podobną decyzję w sprawie m.in. wykopania nowej niecki do składowania odpadów.

Na drodze stanął Społeczny Komitet na rzecz Ekologii z Wyszyny oraz osoba fizyczna. Przez dwa lata trwały przepychanki administracyjne, które skończyły się przed kilkoma dniami na ostatecznych, korzystnych dla ZUOK rozstrzygnięciach w Samorządowym Kolegium Odwoławczym.

- Mamy archaiczne prawo, które pozwala, by jedna osoba postępowanie administracyjne w nieskończoność przedłużała - tłumaczy wójt Starej Białej Sławomir Wawrzyński. - Nie uparliśmy się na ZUOK, że jest zły i go nie chcemy. Obywatele mają prawo oprotestowywać decyzje administracyjne, a my musimy ich stanowisko uwzględnić.

Z wyjaśnień Sławomira Wawrzyńskiego wynika, że w przypadku budowy nowej niecki gmina nie widzi przeciwwskazań i niedługo urząd powinien wydać pozytywną decyzję. - Decyzję dotyczącą podwyższenia składowisk analizujemy - dodał wójt Starej Białej. - Myślę, że w przeciągu dwóch tygodni powinniśmy ją wydać. A czy będzie pozytywna? Tego nie mogę jeszcze powiedzieć.

Prezes ZUOK Kobierniki Józef Janicki liczy, że tak. - Wprawdzie od pozytywnej decyzji środowiskowej wójta protestujące przeciw rozbudowie zakładu osoby mogą się jeszcze odwoływać, ale kiedy się ona uprawomocni, mogę występować do starosty o pozwolenie na podwyższenie składowiska o pięć metrów - tłumaczy szef ZUOK. - Oceniam, że za 1,5 miesiąca pozwolenie to będę posiadać.

Z wyjaśnień Józefa Janickiego wynika, że faktycznie, zakład traci część swojego zarobku, ale nie jest aż tak źle. - Bo skoro nie składuję odpadów, tylko je wywożę, to nie ponoszę opłaty za składowanie - wyjaśnia.

A są to niemałe pieniądze, które traci także gmina Stara Biała. Dziś opłata za składowanie tony odpadów wynosi 65 zł. ZUOK przelewał te pieniądze do Urzędu Marszałkowskiego. W skali roku było to ok. 1,3 mln zł. Połowa z nich wracała do kasy gminy Stara Biała. Teraz wszystkie zostają w spółce w Kobiernikach.

Jeśli uda się w końcu rozbudować wysypisko i je podwyższyć - pojemność wystarczy na kilka lat, które Płock planuje wykorzystać na zbudowanie w Kobiernikach nowoczesnego zakładu termicznej utylizacji odpadów (nie należy mylić ze spalarnią). Plany te stawiają Starą Białą w trudnej sytuacji, bo jeśli władze Płocka uznają, że jest problem ze współpracą z tym samorządem - urządzenia do termicznej utylizacji zbudują na własnym terenie, pod Orlenem lub w Płockim Parku Przemysłowo-Technologicznym. A trzeba wiedzieć, że instalacja do takiego niszczenia śmieci kosztuje 300-350 mln zł. Gdyby ZUOK zbudował ją w Kobiernikach, Stara Biała rocznie otrzymywałaby od spółki ok. 4 mln zł z tytułu podatku od nieruchomości.

- Wobec zaistniałej wcześniej sytuacji w gminie Stara Biała musieliśmy przygotować alternatywne lokalizacje budowy urządzeń do termicznej utylizacji odpadów - przyznaje nadzorujący gospodarkę komunalną wiceprezydent Płocka Dariusz Zawidzki.

- Będziemy zabiegać o tę inwestycję na naszym terenie - deklaruje Sławomir Wawrzyński. - Tym bardziej, że zakład termicznej utylizacji odpadów zużyłby również część składowanego w Kobiernikach balastu.

Wójt zaznacza, że byłoby to uczciwe wobec mieszkańców tej miejscowości, bo ponoszą oni koszty sąsiedztwa ze składowiskiem odpadów i nie sprzedają np. ziemi pod działki budowlane. Dodaje też, że wielu z nich, faktycznie, ma wiele pretensji. - Nie są jednak agresywni, jest w nich wiele zrozumienia dla ZUOK-u. I na pewno Społeczny Komitet nie reprezentuje ich wszystkich - zaznaczył wójt Starej Białej.

Z wyjaśnień Dariusza Zawidzkiego wynika, że ZUOK zlecił opracowanie dokumentu, który wskaże jak sfinansować inwestycję za ponad 300 mln zł. Choć to duże pieniądze - przedsięwzięcie wcale nie musi się okazać trudne i wiele wskazuje na to, że może powstać w oparciu o partnerstwo publiczno-prywatne. Gdy zakład termicznej utylizacji odpadów został wpisany do wojewódzkiego planu gospodarki odpadami, władze Płocka zaczęły odbierać różne oferty zainteresowanych inwestycją firm. Niektóre sprowadzają się do tego, że zewnętrzny inwestor sam sfinansuje budowę. Pierwsze opracowania mówią, że będzie się to opłacało, jeśli będzie otrzymywał ok. 100 tys. ton odpadów rocznie. Płock z kilkoma sąsiednimi gminami produkuje ich niecałe 50 tys. Musi więc dojść do porozumienia sześciu okolicznych powiatów, a to również nie jest trudne.

źródło: Gazeta Wyborcza