reklama: depilacja laserowa Opole | kwas hialuronowy dermologic | koktajle do mezoterapii |

Elektrośmieci Szkło Papier Metale Baterie Niebezpieczne Bioodpady Samochodowe recykling - menu


Reklama:



Salon kosmetyczny Opole usuwanie zmarszczek opole koktajle do mezoterapii Szukasz dla suchej skóry i cery kremu nawilżającego? Sprawdź kwas hialuronowy dermologic. Jeśli masz suchą skórę wypróbuj krem do twarzy z kwasem hialuronowym. Nie ma nic lepszego dla nawilżenia Twojej skóry.

spływy kajakowe Mała Panew opolskie | kajaki Mała Panew

Cierpisz na brak włosów, przerzedzone włosy na głowie. Skorzystaj ze sposobu na włosy: mikropigmentacja skóry głowy Odwiedź miejsce, w którym znajdziesz rozwiązanie na problemy skóry głowy i włosów. mikropigmentacja głowy Klinika Włosa- to miejsce, gdzie twoje włosy odżyją. |
 

Szukaj:

Aktualności

Ankieta

Co, według Ciebie, oznacza pojęcie *zrównoważony rozwój*?



1213 odpowiedzi na pytanie
pozostałe ankiety
Serwis zbudowany dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Kto odbierze góry śmieci od mieszkańców


30 listopada 2009

Założenia do ustawy o porządku i czystości sprzyjają gminom i monopolistom, a ich praktyki już teraz piętnuje UOKiK. Jedno jest pewne: będzie drożej. Samorządy już dziś dopuszczają się praktyk monopolistycznych wobec podmiotów działających na rynku odpadów. Jeśli wejdą w życie nowe, zapowiadane przepisy, trudniej je będzie zwalczać.

Swój płaci mniej

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów po przeprowadzeniu postępowania antymonopolowego uznał (decyzją RWR 30/2009), że Celowy Związek Gmin z siedzibą w Długoszynie nadużył pozycji dominującej: uniemożliwiał rozwój konkurencji, bo stosował niejednolite ceny. Prowadzony przez związek Zakład Utylizacji Odpadów Komunalnych przyjmował śmieci zbierane przez Zakład Usług Komunalnych w Sulęcinie (spółka należąca do gminy) w jednej ze związkowych gmin po cenie o 20 proc. niższej niż u konkurenta.

W związku z tym uprzywilejowany podmiot praktycznie wyparł z rynku w tej gminie drugiego operatora. Poza zakazaniem takich praktyk UOKiK nałożył na związek gmin ponad 21 tys. zł kary.

Za mało na kompost

Regulująca dziś kwestie związane z gospodarką odpadami komunalnymi ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach wymaga pilnej nowelizacji. Do końca 2010 r. Polska musi bowiem znacząco ograniczyć ilość trafiających na składowiska odpadów biodegradowalnych. Niezbędna jest choćby szybka budowa kompostowni. Inaczej możemy płacić bardzo wysokie kary.

Nad założeniami do zmian rząd pracuje już od kilku lat – teraz przygotowuje je już trzeci resort (Ministerstwo Środowiska).

Dziś większość samorządów nie panuje nad tzw. strumieniem odpadów. Śmieci od mieszkańców odbierają niezależne firmy i wywożą tam, gdzie jest taniej, a nie do drogich instalacji spełniających unijne wymagania. Nawet obowiązkowa dla nich segregacja śmieci jest często fikcją.

– Gdyby gmina miała władztwo nad strumieniem odpadów, to działalność w tym zakresie byłaby obciążona dużo mniejszym ryzykiem – twierdzi Tomasz Uciński, prezes Krajowej Izby Gospodarki Odpadami. – Dzisiaj mało kto decyduje się na inwestycje, bo nie ma pewności, czy odpady trafią rzeczywiście do jego instalacji.

Monopol dzieli

Ustawa ma to zmienić. Gdyby tak się stało, gmina mogłaby prowadzić gospodarkę śmieciami za pomocą własnego przedsiębiorstwa albo zlecić to firmom prywatnym. Prezes KIGO jest zdania, że żeby śmieciowy biznes działał jak trzeba, należy bardzo ograniczyć przepisy antymonopolowe. Przetargi na transport odpadów powinny być rozstrzygane przynajmniej na dziesięcioletni okres, a instalacje do zagospodarowania odpadów powinny mieć zapewnione działanie przez 15 – 20 lat. Taki kształt ustawy nie jest jednak przesądzony. Nie chcą go przede wszystkim najwięksi gracze na rynku odbierania odpadów komunalnych. Zastrzeżenia ma też UOKIK.

Natomiast nikt nie ma wątpliwości, że za utylizację śmieci będziemy płacić coraz więcej – wynika to z obowiązków narzucanych przez Unię Europejską. Pozostaje pytanie, czy w wyniku monopolu nie wzrośnie ona jeszcze bardziej.

źródło: Rzeczpospolita