reklama: depilacja laserowa Opole | kwas hialuronowy dermologic | koktajle do mezoterapii |

Elektrośmieci Szkło Papier Metale Baterie Niebezpieczne Bioodpady Samochodowe recykling - menu


Reklama:



Salon kosmetyczny Opole usuwanie zmarszczek opole koktajle do mezoterapii Szukasz dla suchej skóry i cery kremu nawilżającego? Sprawdź kwas hialuronowy dermologic. Jeśli masz suchą skórę wypróbuj krem do twarzy z kwasem hialuronowym. Nie ma nic lepszego dla nawilżenia Twojej skóry.

spływy kajakowe Mała Panew opolskie | kajaki Mała Panew

Cierpisz na brak włosów, przerzedzone włosy na głowie. Skorzystaj ze sposobu na włosy: mikropigmentacja skóry głowy Odwiedź miejsce, w którym znajdziesz rozwiązanie na problemy skóry głowy i włosów. mikropigmentacja głowy Klinika Włosa- to miejsce, gdzie twoje włosy odżyją. |
 

Szukaj:

Aktualności

Ankieta

Co, według Ciebie, oznacza pojęcie *zrównoważony rozwój*?



1213 odpowiedzi na pytanie
pozostałe ankiety
Serwis zbudowany dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Tłum na wysypisku śmieci


26 października 2009

Mieszkańcom Opola bardzo spodobał się pomysł Dnia Otwartego Śmietniska. Od sobotniego świtu przy ul . Podmiejskiej, gdzie przygotowano specjalnie kontenery na odpady, stała długa kolejka. W sumie zostawili tam ponad 40 ton śmieci.

Opolanie mogli pozbyć się śmieci zgromadzonych na przykład podczas remontu mieszkania, wymiany mebli czy generalnych porządków na podwórzu. Co ważne, nic za to nie płacili. Cała akcja to pomysł naszego Czytelnika Macieja Znamirowskiego. "Gazeta" przekonała do niego opolskich urzędników, akcję poparł prezydent Opola. Dlatego właśnie w sobotę pod bramą Zakładu Komunalnego stanęły kontenery przeznaczone na śmieci o dużych gabarytach, stary sprzęt RTV i AGD oraz gruz pobudowlany.

Posprzątane podwórza, garaże i piwnice

Osób, które skorzystały z tej okazji, było tak dużo, że kontenery zapełniały się w kilka minut, a przed Zakładem Komunalnym tworzyły się długie kolejki. Nawet pomysłodawca akcji był zaskoczony. - Przyjechałem rano, by zobaczyć, jak to będzie wyglądało. Na miejscu okazało się, że oddźwięk akcji przerósł moje najśmielsze oczekiwania - mówił Znamirowski. Jego zdaniem zainteresowanie akcją to najlepszy dowód na to, że Dni Otwarte Śmietniska są w Opolu potrzebne. - I mam nadzieje, że zostaną powtórzone. Byleby tylko nie raz w roku, ale znacznie częściej. Wtedy unikniemy dzikich wysypisk - uważa Znamirowski. - Dziś odzyskałem wiarę w Polaków i w to, że nie jesteśmy społeczeństwem bałaganiarzy - podkreślał.

Opolanom Dni Otwarte Śmietniska rzeczywiście się podobały. Nie martwiło ich nawet czekanie w długiej kolejce. - To żaden problem. Za to zrobiliśmy w domu porządki, a rzeczy było tyle, że dwa razy musieliśmy przyjechać na wysypisko - mówił Michał Smandzik. - Jak najbardziej popieram ten pomysł. Dzięki temu oczyściłem swój garaż. Trzymałem w nim różne rupiecie, np. dwa stare telewizory. Myślałem, że na coś się jeszcze przydadzą, ale gdy dowiedziałem się o akcji, postanowiłem zrobić z nimi porządek - opowiadał z kolei Sławomir Kosmala. - Akcja powinna odbywać się częściej, tak jak jest na Zachodzie. I nawet niech to kosztuje kilka złotych. Ważne tylko byśmy wiedzieli, co zrobić z gabarytami czy niepotrzebnym sprzętem RTV - mówił.

Powtórka będzie na pewno

Sobota okazała się wzmożonym dniem pracy dla obsługi wysypiska. - Nie spodziewaliśmy się takiego odzewu. Szybko musieliśmy ściągnąć kilku pracowników, by pomagali wymieniać kontenery czy kierować ruchem - mówił Wojciech Dobek, który na miejskim wysypisku pracuje jako wagowy. Pracownicy policzyli, ile ton śmieci przywieźli do nich w sobotę opolanie. Materiałów budowlanych było niemal 26 ton, wielkogabarytów ponad 14,5 tony a RTV i AGD niemal 4 tony. W sumie opolanie oddali więc w sobotę ponad 43 tony śmieci zalegających w ich piwnicach, garażach czy na balkonach.

- Spodziewałem się, że ta akcja opolanom się spodoba, bo to przecież świetna okazja do pozbycia się klamotów - mówił Andrzej Czajkowski, prezes Zakładu Komunalnego. Podkreśla jednak, że to była akcja pilotażowa. - Teraz będziemy musieli określić, ile nas to kosztowało, bo trzeba pamiętać, że to, co dla mieszkańców jest za darmo, dla gminy już nie. W tym wypadku potrzebowaliśmy dodatkowych ludzi i sprzętu. Zapłacić będzie trzeba również za składowanie odpadów i za ich utylizację. Kiedy będziemy wiedzieć, jakie są to koszty, określimy, kiedy i jak często powtarzać będziemy takie akcje. Jednak Dni Otwarte Śmietniska na pewno powtórzymy - zapewniał.

źródło: Gazeta Wyborcza