reklama: depilacja laserowa Opole | kwas hialuronowy dermologic | koktajle do mezoterapii |

Elektrośmieci Szkło Papier Metale Baterie Niebezpieczne Bioodpady Samochodowe recykling - menu


Reklama:



Salon kosmetyczny Opole usuwanie zmarszczek opole koktajle do mezoterapii Szukasz dla suchej skóry i cery kremu nawilżającego? Sprawdź kwas hialuronowy dermologic. Jeśli masz suchą skórę wypróbuj krem do twarzy z kwasem hialuronowym. Nie ma nic lepszego dla nawilżenia Twojej skóry.

spływy kajakowe Mała Panew opolskie | kajaki Mała Panew

Cierpisz na brak włosów, przerzedzone włosy na głowie. Skorzystaj ze sposobu na włosy: mikropigmentacja skóry głowy Odwiedź miejsce, w którym znajdziesz rozwiązanie na problemy skóry głowy i włosów. mikropigmentacja głowy Klinika Włosa- to miejsce, gdzie twoje włosy odżyją. |
 

Szukaj:

Aktualności

Ankieta

Co, według Ciebie, oznacza pojęcie *zrównoważony rozwój*?



1213 odpowiedzi na pytanie
pozostałe ankiety
Serwis zbudowany dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

1 tys. pojemników na odpady kurzy się na placu


27 sierpnia 2009

W czerwcu Zakład Gospodarki Odpadami Komunalnymi dostał 1338 nowych pojemników do selektywnej zbiórki odpadów. Niestety, zaledwie sto z nich zostało do dziś rozstawionych w mieście. Reszta, przez żmudne negocjacje spółki z administratorami osiedli, stoi na placu spółki.

Niebieskie kontenery są przeznaczone na makulaturę, żółte zaś na tworzywa sztuczne i metale. Aż 1000 z nich zostało sfinansowanych przez Ekofundusz, który przeznaczył na to 474 tys. zł. Pozostałe pojemniki spółka kupiła za własne pieniądze. Zakład otrzymał też dwa samochody ciężarowe do ich przewozu. Dzięki temu zbiórka surowców miała ruszyć z kopyta, a kontenery umożliwić wygodne ich wyrzucanie.

Okazuje się jednak, że z tego dobrodziejstwa na razie korzystają tylko nieliczni, a nowy sprzęt nie jest wykorzystywany. Ustawione jeden przy drugim pojemniki tkwią na terenie ZGOK-u. - Jak to możliwe, że kontenery zamiast trafić na olsztyńskie osiedla, ciągle stoją w Zakładzie? - pyta nasz czytelnik. - Dla mnie to zaprzeczenie idei ochrony środowiska, o której tyle wszyscy mówią.

Do tej pory bowiem tylko sto nowych kontenerów zostało rozstawionych w mieście. Pozostałe czekają. Dlaczego przez ponad dwa miesiące nie udało się ich sensownie spożytkować? - Na razie podpisaliśmy umowę na odbiór śmieci tylko ze spółdzielnią Pojezierze - przyznaje Katarzyna Ludwiszewska, specjalista ds. promocji w ZGOK-u. - Na jej terenie ustawiliśmy 98 pojemników. Dwa kolejne stanęły na Starym Mieście, przy ul. Asnyka

Nie wiadomo, kiedy pozostałe 1238 pojemników wyjedzie za ogrodzenie spółki. - Trwają negocjacje z administratorami dotyczące ceny odbioru segregowanych śmieci - dodaje Katarzyna Ludwiszewska. - Wymaga to czasu. Poza tym spółdzielnie muszą wskazać utwardzony teren, gdzie nowe pojemniki będą ustawione. Chcemy rozstawić je jak najszybciej, ale na razie czekamy na decyzje.

Nie ma jednak pewności, czy wszyscy zechcą podpisać nowe umowy. - Do tej pory obsługiwało nas Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i byliśmy z tej współpracy zadowoleni - mówi Roman Przedwojski, prezes spółdzielni Jaroty. - Dlatego wolelibyśmy, żeby segregowane odpady odbierał PGM. Nie mamy doświadczenia we współpracy ze ZGOK-iem.

Co jest jeszcze przyczyną przeciągających się negocjacji? O ile kiedyś ZGOK odbierał segregowane śmieci nieodpłatnie, to teraz administratorzy muszą za to płacić. I właśnie stawki za wywóz tych odpadów są przedmiotem żmudnych targów. Efekt jest taki, że nowe pojemniki zamiast przyczyniać się do ochrony środowiska, stoją za ogrodzeniem. Także dwie śmieciarki sfinansowane przez Ekofundusz i dostarczone do Olsztyna w maju pracują "na pół gwizdka".

Miasto, wnioskując o sfinansowanie ekologicznych inwestycji, zobowiązało się przed Ekofunduszem do prowadzenia programu segregacji. Jeśli nie uda się go stworzyć, może skończyć się nawet na zwrocie pieniędzy. - Zdajemy sobie sprawę, że to wymaga czasu - mówi Elżbieta Morgen-Lewińska z Ekofunduszu. - Za kilka lat ratusz będzie jednak musiał pokazać, czy zebrał deklarowane ilości segregowanych odpadów.

źródło: Gazeta Wyborcza