reklama: depilacja laserowa Opole | kwas hialuronowy dermologic | koktajle do mezoterapii |

Elektrośmieci Szkło Papier Metale Baterie Niebezpieczne Bioodpady Samochodowe recykling - menu


Reklama:



Salon kosmetyczny Opole usuwanie zmarszczek opole koktajle do mezoterapii Szukasz dla suchej skóry i cery kremu nawilżającego? Sprawdź kwas hialuronowy dermologic. Jeśli masz suchą skórę wypróbuj krem do twarzy z kwasem hialuronowym. Nie ma nic lepszego dla nawilżenia Twojej skóry.

spływy kajakowe Mała Panew opolskie | kajaki Mała Panew

Cierpisz na brak włosów, przerzedzone włosy na głowie. Skorzystaj ze sposobu na włosy: mikropigmentacja skóry głowy Odwiedź miejsce, w którym znajdziesz rozwiązanie na problemy skóry głowy i włosów. mikropigmentacja głowy Klinika Włosa- to miejsce, gdzie twoje włosy odżyją. |
 

Szukaj:

Aktualności

Ankieta

Co, według Ciebie, oznacza pojęcie *zrównoważony rozwój*?



1213 odpowiedzi na pytanie
pozostałe ankiety
Serwis zbudowany dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Po co nam segregacja odpadów


06 sierpnia 2009

- Składowiska odpadów czy spalarnie śmieci nie są inwestycjami obojętnymi dla środowiska, a zapewnienia, że jesteśmy w stanie przetworzyć sto procent odpadów są fikcją - mówi dr Jakub Bekier z Instytutu Nauk o Glebie i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Rozmowa z dr. Jakubem Bekierem z Uniwersytetu Przyrodniczego

Lucyna Róg: Segregowanie śmieci w naszym kraju nie wygląda najlepiej. Na wysypiska nadal trafia większość odpadów wytwarzanych w polskich domach. Które z nich najbardziej szkodą środowisku?

Jakub Bekier: - Najgorsze są tworzywa sztuczne. W zależności od rodzaju mogą się szybko zmineralizować albo będą się rozkładać nawet ponad sto lat. Problemem nie jest jednak czas ich zalegania w ziemi, lecz fakt, że produkty ich rozkładu są często dużo bardziej toksyczne niż same tworzywa sztuczne. Przykładowo, foliowy woreczek jest zupełnie nieszkodliwy dla środowiska. Porzucony czy zakopany w ziemi może tam leżeć 10, 20 czy 100 lat i będzie przeszkadzał jedynie estetycznie. Jednak kiedy zacznie się rozkładać, mogą powstać różnego rodzaju związki organiczne. Część z nich to trucizny, które w ilościach rzędu mikrogramów mają toksyczny wpływ na naturalną mikroflorę czy faunę. Są to bardzo niebezpieczne związki również z tego względu, że wywołują zmiany nowotworowe w różnych tkankach. Dlatego warto używać biodegradowalnych reklamówek, które powstają na bazie biopolimerów. Są to przede wszystkim pochodne celulozy i skrobi uzyskiwane z kukurydzy i innych roślin. Dzięki nowoczesnym technologiom mają właściwości podobne, a czasem nawet lepsze niż polimery sztuczne, a wyprodukowane z nich reklamówki rozkładają się już po trzech miesiącach i nie są szkodliwe.

Czy zalegające w ziemi szkło także wpływa na środowisko?

W gruncie rzeczy szkło to krzemionka, czyli jedna z najbardziej biernych chemicznie substancji. Nie zagraża glebie czy wodom gruntowym, bo to po prostu stopiony piasek.

Dlaczego więc powinniśmy je segregować?

Ponieważ jego proces degradacji trwa bardzo długo. Rozkład szkła liczy się już w geologicznej skali czasu. Zanim butelka przestanie zalegać w ziemi może upłynąć kilkaset, a nawet tysiąc lat. Uciążliwość szkła wiąże się z niebezpieczeństwem zranienia ludzi i zwierząt, możliwością wywołania pożaru czy problemami związanymi z uprawą ziemi.

Ostatnio pojawiło się wiele punktów, w których można oddawać zużyte baterie. Czemu tak dużą wagę przykłada się do ich utylizowania?

Baterie zawierają w sobie dużo metali ciężkich i substancji kwaśnych. W zużytej baterii są one już przetworzone i występują w aktywnej formie jonowej, która może bezpośrednio oddziaływać na środowisko. To dobrze, że w końcu pojawiły się takie pudełka na stare baterie, bo te, trafiając tam, są później unieszkodliwiane. Usuwane z obudowy metale są ponownie wykorzystywane albo utylizowane.

Chyba najłatwiej pozbyć się odpadów kuchennych. Wystarczy zrobić sobie kompostownik na podwórku. Zmniejsza nam się ilość śmieci, za wywóz których płacimy, i jeszcze mamy darmowy nawóz.

Radzenie sobie z resztkami żywnościowymi nie jest, niestety, takie proste. To doskonała pożywka dla wielu bakterii. Na łupince po jabłku czy obierce z ziemniaka mogą pojawić się mikroorganizmy, które są niebezpieczne dla zdrowia człowieka. To głównie bakterie i grzyby, które mogą powodować powstawanie toksycznych substancji, np. trujących gazów czy jadu kiełbasianego. Sposób kompostowania żywności określają przepisy ustawy i wymogi sanitarne. Musi on osiągnąć odpowiednią temperaturę 73 stopni Celsjusza i utrzymywać ją przez określony czas. Udział produktów żywnościowych w masie kompostowej nie powinien także przekraczać jednej czwartej, choć w tej kwestii nadal trwają dyskusje wśród naukowców. Pozostałą część mają tworzyć np. drewniane ścinki i inne odpady pochodzące z pielęgnacji zieleni. Daje to pewność, że powstały kompost jest bezpieczny pod względem sanitarnym. Oczywiście takie warunki trudno spełnić w przydomowej kompostowni. Dlatego lepiej wrzucać odpadki żywnościowe do odpowiednich pojemników, skąd trafiają do profesjonalnych kompostowni albo spalarni.

To może sami powinniśmy spalać śmieci?

Nie jest to dobry pomysł. Spalając odpady powodujemy tylko rozcieńczenie niebezpiecznych substancji w powietrzu, ale nie unieszkodliwiamy ich. To dotyczy nie tylko resztek żywności, ale także tworzyw sztucznych. Profesjonalne spalarnie mają odpowiednie filtry i stosują technologie, które minimalizują negatywny wpływ produktów spalania na środowisko, co jednak nie oznacza, że wydobywające się z nich dymy są zupełnie dla niego obojętne. Tak naprawdę ani spalarnie, ani składowiska odpadów nie są inwestycjami proekologicznymi. One na pewno szkodzą nam, ale na razie są jedynym rozwiązaniem, które w Polsce jest ekonomicznie opłacalne.

Jak powinno więc wyglądać wysypisko śmieci, by w jak najmniejszym stopniu było szkodliwe?

Przede wszystkim jego podłoże powinno być odseparowane od gleby i wód gruntowych. Można to osiągnąć za pomocą naturalnych substancji izolujących, takich jak gliny czy substancje ilaste albo z użyciem geowłókniny lub folii izolacyjnych. Dodatkowo powinno się wiercić piezometry czyli otwory o niewielkiej średnicy służące do pomiarów zwierciadła wód gruntowych i pozwalające na pobranie próbek do badań chemicznych. To po to, by sprawdzać, czy do wody pod składowiskiem nie przenikają nieczystości.

Ważny jest także sam sposób składowania odpadów. Ich warstwy powinny mieć określoną miąższość i być przedzielone ochronnymi warstwami gruntu lub kompostu. Potrzebne są też instalacje, które zbierają tzw. gaz wysypiskowy, mający sporą zawartość gazów palnych, głównie metanu. Gaz ten można wykorzystywać do produkcji energii. Składowisko odpadów powinna także otaczać strefa ochronna, by jak najbardziej odizolować je od otoczenia. Koszt takiego wysypiska śmieci to oczywiście miliony złotych.

Aby przeczytać pozostałą część artykułu kliknij tutaj

źródło: Gazeta Wyborcza