reklama: depilacja laserowa Opole | kwas hialuronowy dermologic | koktajle do mezoterapii |

Elektrośmieci Szkło Papier Metale Baterie Niebezpieczne Bioodpady Samochodowe recykling - menu


Reklama:



Salon kosmetyczny Opole usuwanie zmarszczek opole koktajle do mezoterapii Szukasz dla suchej skóry i cery kremu nawilżającego? Sprawdź kwas hialuronowy dermologic. Jeśli masz suchą skórę wypróbuj krem do twarzy z kwasem hialuronowym. Nie ma nic lepszego dla nawilżenia Twojej skóry.

spływy kajakowe Mała Panew opolskie | kajaki Mała Panew

Cierpisz na brak włosów, przerzedzone włosy na głowie. Skorzystaj ze sposobu na włosy: mikropigmentacja skóry głowy Odwiedź miejsce, w którym znajdziesz rozwiązanie na problemy skóry głowy i włosów. mikropigmentacja głowy Klinika Włosa- to miejsce, gdzie twoje włosy odżyją. |
 

Szukaj:

Aktualności

Ankieta

Co, według Ciebie, oznacza pojęcie *zrównoważony rozwój*?



1213 odpowiedzi na pytanie
pozostałe ankiety
Serwis zbudowany dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Segregujemy trzy razy więcej odpadów


05 sierpnia 2009

67 tys. ton śmieci posegregowano rok temu na Mazowszu. Byłoby ich więcej, gdyby nękano tych, którzy tego nie robią. Okazuje się jednak, że śmieci to sprawa polityczna: za takie szykany można stracić głosy wyborców

- Segregujemy trzy razy więcej odpadów. To świetny wynik! - cieszy się Anita Barszcz z Państwowego Instytutu Geologicznego, która przygotowuje raport o recyklingu na Mazowszu. - Największe zmiany zaszły w ciągu ostatnich dwóch lat, odkąd wzrosły opłaty za wyrzucane śmieci. Wiele osób uznało, że to sortowanie się opłaca.

W 2002 r. w Warszawie posegregowano 12 tys. ton śmieci, rok temu już ok. 67 tys. ton.

Dlaczego nie segregujemy

By zebrać dane, Barszcz przeprowadziła internetową ankietę. Wsparła je danymi z biura ochrony środowiska ratusza, firm wywożących śmieci i GUS. Ok. 80 proc. pytanych twierdzi, że sortuje śmieci - 50 proc. zawsze, 27 proc. - często. Wiele osób tłumaczy, że nie ma do tego warunków. Co im przeszkadza?

* 27 proc. respondentów narzeka na brak ogólnodostępnych pojemników. Mieszkanka bloku z ul. Białostockiej z Pragi-Północ: "U mnie na osiedlu jest tylko kubeł na plastiki. Zresztą prowizoryczny".

* 37 proc. jako przeszkodę podaje za małe mieszkanie: "Nie mam gdzie postawić pojemników na różne śmieci".

* 35 proc. twierdzi, że nie widzi sensu segregacji, skoro odpady trafiają do jednej śmieciarki. A ich praca idzie na marne. Anita Barszcz: - To nieprawda. Ze zmieszanych śmieci robi się paliwo alternatywne. Poza tym surowce wtórne trzeba oczyścić, dlatego trafiają do sortowni, gdzie np. elektromagnes wychwytuje metal. Reszta śmieci jest przebierana ręcznie.

* 3 proc. było szczerych do bólu - stwierdzili, że nie segregują, bo im się nie chce.

Dlaczego segregujemy

Bo mniej płacimy wtedy za ich wywóz (tak odpowiedziało 65 proc.). I pomagamy środowisku - 61 proc. pytanych przyznało, że dzięki temu mają "lepsze samopoczucie, bo robią coś dobrego".

Iwona Korgol, emerytka z Żoliborza, śmieci sortuje od trzech lat. Uważa, że to jej obowiązek. Mieszka w bloku. Za odbiór odpadów płaci tyle samo co sąsiedzi, którzy wszystko wrzucają do jednego worka. - Niepotrzebnie tylko ciągle pojemniki zmieniają. Najpierw były trzy: na plastik, szkło i papier. Później jeden, a teraz dwa, jeden na plastik i szkło, drugi na papier - wylicza.

Studentka Agata wynajmuje mieszkanie na Woli. Segregowała śmieci, ale przestała, gdy z osiedla zniknęły pojemniki. - Przecież nie będę jeździć z workiem po Warszawie - mówi.

Podobny kłopot mają też inni mieszkańcy Warszawy i okolic. Rok temu, gdy zaczął się kryzys, gminy zabrały z osiedli ogólnodostępne pojemniki na recykling. Był też problem z ich pozbyciem się surowców wtórnych, bo zamknął się rynek chiński - główny odbiorca makulatury. Anita Barszcz przyznaje, że wozi worki z posortowanymi odpadami z Sulejówka do Warszawy, bo jej gmina też zrezygnowała z ogólnodostępnych pojemników.

Segregacja a polityka

Segregacja opłaca się głównie właścicielom domków. Anita Barszcz obliczyła, że dzięki temu opłaty za wywóz śmieci można obniżyć nawet o 60 proc. Chociaż każdy właściciel posesji powinien mieć podpisaną umowę na odbiór śmieci, bywa z tym różnie. Gmina może za to karać, ale robi to niechętnie. - Najgorzej jest przed wyborami. Wtedy środowisko przegrywa z polityką. Wójt czy burmistrz zakazują nękania mieszkańców, żeby nie stracić głosów - przyznaje Barszcz.

Pani Krystyna ma domek w Jabłonnie, ale śmieci nie segreguje. - Tu wszyscy nie mają nawet pojemnika na odpady - twierdzi. - Proponowali nam worki, ale nie wzięłam. Psy by porwały. Trzymać w piwnicy? Smród będzie.

Mimo to zbieramy coraz więcej surowców wtórnych. - Bo ludzie zaczynają się przyzwyczajać do segregowania śmieci - podkreśla Barszcz.

Staramy się też ograniczać produkcję odpadów: wielokrotnie wykorzystujemy te same słoiki, nie bierzemy w sklepach plastikowych toreb, kupujemy duże opakowania produktów.

Od października 2006 r. straż miejska wystawiła 180 mandatów w wysokości od 50 do 300 zł oraz 975 pouczeń za brak umów na wywóz śmieci. Na 22 tys. skontrolowanych nieruchomości miało je podpisane 87 proc., na odbieranie posegregowanych odpadów - 56 proc. W tym roku ratusz ustawił 360 pojemników na selektywną zbiórkę odpadów. Taki kontener, co najmniej jeden, powinien być też w każdej altance śmietnikowej.

źródło: gazeta.pl/warszawa