reklama: depilacja laserowa Opole | kwas hialuronowy dermologic | koktajle do mezoterapii |

Elektrośmieci Szkło Papier Metale Baterie Niebezpieczne Bioodpady Samochodowe recykling - menu


Reklama:



Salon kosmetyczny Opole usuwanie zmarszczek opole koktajle do mezoterapii Szukasz dla suchej skóry i cery kremu nawilżającego? Sprawdź kwas hialuronowy dermologic. Jeśli masz suchą skórę wypróbuj krem do twarzy z kwasem hialuronowym. Nie ma nic lepszego dla nawilżenia Twojej skóry.

spływy kajakowe Mała Panew opolskie | kajaki Mała Panew

Cierpisz na brak włosów, przerzedzone włosy na głowie. Skorzystaj ze sposobu na włosy: mikropigmentacja skóry głowy Odwiedź miejsce, w którym znajdziesz rozwiązanie na problemy skóry głowy i włosów. mikropigmentacja głowy Klinika Włosa- to miejsce, gdzie twoje włosy odżyją. |
 

Szukaj:

Aktualności

Ankieta

Co, według Ciebie, oznacza pojęcie *zrównoważony rozwój*?



1213 odpowiedzi na pytanie
pozostałe ankiety
Serwis zbudowany dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Zanurkowali i zebrali śmieci z dna Biebrzy


02 czerwca 2009

Puszki i butelki po piwie, kawałki pordzewiałego złomu, a nawet miejski kosz na śmieci i znak drogowy z betonowym słupkiem. Takie były "trofea" sześciu nurków.

- W wodzie nic nie ginie - mówi Mirosław Kobeszko, organizator akcji i nurek z 40-letnim stażem. - Zależy nam przede wszystkim na zmianie ludzkiego myślenia, że pod wodą można zatopić wszystko i nikt się o tym nie dowie - tłumaczy.

Już po raz dziesiąty grupa nurków - pasjonatów przeczesywała dno Biebrzy. Akcja objęła obszar rzeki od ośrodka "Bartlowizna" do plaży miejskiej. Dla Roberta Makuły, Henryka Szydłowskiego, Pawła Chołdakowskiego, Marka Moczydłowskiego i Leszka Olędzkiego była to przede wszystkim okazja do podziwiania podwodnego piękna Biebrzy.

- Ci panowie robią to społecznie, z własnej inicjatywy - podkreśla Tadeusz Kulikowski, burmistrz Goniądza. - Za ich pasją idzie wiele pożytku. Jestem im wdzięczny.
Nurkowie pracowali w wodzie 2 godziny. Najbardziej zadziwiającym znaleziskiem okazał się znak drogowy z betonową nogą o wadze ok. 150 kg. Podczas ubiegłorocznej akcji udało się im wyłowić... metalową skrzynkę na listy.

- Z każdym rokiem wyciągamy jednak coraz mniej śmieci - zaznacza Kobeszko. - Ludzie chyba powoli uświadamiają sobie, jak dużym zagrożeniem mogą być te przedmioty na dnie rzeki.

źródło: wspolczesna.pl