reklama: depilacja laserowa Opole | kwas hialuronowy dermologic | koktajle do mezoterapii |

Elektrośmieci Szkło Papier Metale Baterie Niebezpieczne Bioodpady Samochodowe recykling - menu


Reklama:



Salon kosmetyczny Opole usuwanie zmarszczek opole koktajle do mezoterapii Szukasz dla suchej skóry i cery kremu nawilżającego? Sprawdź kwas hialuronowy dermologic. Jeśli masz suchą skórę wypróbuj krem do twarzy z kwasem hialuronowym. Nie ma nic lepszego dla nawilżenia Twojej skóry.

spływy kajakowe Mała Panew opolskie | kajaki Mała Panew

Cierpisz na brak włosów, przerzedzone włosy na głowie. Skorzystaj ze sposobu na włosy: mikropigmentacja skóry głowy Odwiedź miejsce, w którym znajdziesz rozwiązanie na problemy skóry głowy i włosów. mikropigmentacja głowy Klinika Włosa- to miejsce, gdzie twoje włosy odżyją. |
 

Szukaj:

Aktualności

Ankieta

Co, według Ciebie, oznacza pojęcie *zrównoważony rozwój*?



1213 odpowiedzi na pytanie
pozostałe ankiety
Serwis zbudowany dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Ciągłe problemy ze śmieciami


22 maja 2009

Nowe pole składowe w przepełnionych śmieciami Hryniewiczach miało być gotowe na początku 2009 r. Z powodu niedopatrzenia urzędników niezbędne procedury przedłużyły się. Teraz otwarcie składowiska mogą zablokować ekolodzy i najpewniej to uczynią.

Codziennie na wysypisko w Hryniewiczach trafia 100-400 ton śmieci. Rocznie jakieś 120 tys. ton. Z tego 70-80 proc. (z powodu przepełnienia) od maja 2008 r. musi wyjeżdżać do jednego z największych w kraju odbiorców śmieci - Zakładu Usług Komunalnych "Uskom" - aż do Mławy. Gmina Białystok za usługę zapłaciła już w sumie 6 mln zł.

Ratunkiem na czas jakiś ma być nowe pole składowe.

- Teoretycznie może być uruchomione już za dwa tygodnie - mówi Janusz Szymczukiewicz, prezes spółki Lech, która zarządza wysypiskiem. - Jeśli tak się stanie, to proporcje odwrócą się i do Mławy będziemy wysyłać co najwyżej 30 proc. wszystkich naszych śmieci. I to głównie te, które trudno się rozkładają. Dzięki temu zaoszczędzimy rocznie jakieś 3 mln zł.

Spółka uzyskała już niemal wszystkie niezbędne dokumenty, z wyjątkiem tego najważniejszego, czyli pozwolenia na składowanie śmieci. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Białymstoku zwleka z wydaniem dokumentu do czasu, aż uprawomocni się decyzja urzędu marszałkowskiego. A nastąpi to właśnie za dwa tygodnie. Pod warunkiem że ekolodzy nie odwołają się od decyzji do Ministerstwa Środowiska.

- Za dużo w tej decyzji jest niewiadomych, więc rozważam taką możliwość - powiedział nam wczoraj Rafał Kosno, prezes Stowarzyszenia Federacji Zielonych, które jest w tej sprawie stroną. - Przede wszystkim zastanawia mnie to, dlaczego decyzja ma obowiązywać do 2019 r. Przecież śmieci mają być tam składowane przez co najwyżej trzy lata [w planach jest budowa spalarni śmieci w Białymstoku - red.]. Po drugie, wydanie decyzji nie gwarantuje wdrożenia skutecznego i taniego systemu segregacji odpadów, ponieważ dotychczasowy doprowadził do zapchania wysypiska.

O problemach z uzyskaniem pozwolenia zintegrowanego pisaliśmy w styczniu. Wówczas wyszło na jaw, że szumnie obiecywane pole składowe, które ma być lekarstwem na problemy śmieciowe Białegostoku, nie może zostać otwarte. Okazało się, że inwestycja musi mieć oddzielny dokument - pozwolenie zintegrowane. Powód? Jak twierdzi Ministerstwo Środowiska, nowe pole wymaga istotnej zmiany instalacji i może negatywnie wpływać na środowisko. A to oznacza, że cała procedura z otwarciem pola składowego przeciągnęła się o pół roku. Teraz jest możliwość otwarcia nowego pola. Pod warunkiem że ekolodzy jej nie zablokują na kolejne miesiące.

Lech przedłużył o pół roku umowę z firmą z Mławy na przyjmowanie śmieci. To oznacza, że nasze odpady mogą tam jeździć do połowy listopada.

źródło: Gazeta Wyborcza