reklama: depilacja laserowa Opole | kwas hialuronowy dermologic | koktajle do mezoterapii |

Elektrośmieci Szkło Papier Metale Baterie Niebezpieczne Bioodpady Samochodowe recykling - menu


Reklama:



Salon kosmetyczny Opole usuwanie zmarszczek opole koktajle do mezoterapii Szukasz dla suchej skóry i cery kremu nawilżającego? Sprawdź kwas hialuronowy dermologic. Jeśli masz suchą skórę wypróbuj krem do twarzy z kwasem hialuronowym. Nie ma nic lepszego dla nawilżenia Twojej skóry.

spływy kajakowe Mała Panew opolskie | kajaki Mała Panew

Cierpisz na brak włosów, przerzedzone włosy na głowie. Skorzystaj ze sposobu na włosy: mikropigmentacja skóry głowy Odwiedź miejsce, w którym znajdziesz rozwiązanie na problemy skóry głowy i włosów. mikropigmentacja głowy Klinika Włosa- to miejsce, gdzie twoje włosy odżyją. |
 

Szukaj:

Aktualności

Ankieta

Co, według Ciebie, oznacza pojęcie *zrównoważony rozwój*?



1213 odpowiedzi na pytanie
pozostałe ankiety
Serwis zbudowany dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Drogie odpady zaśmiecają podolsztyńskie lasy


04 maja 2009

W podolsztyńskich gminach wzrosły koszty wywozu odpadów. - Musimy płacić więcej, więc śmieci coraz częściej lądują przy drogach - skarży się czytelnik. Jednak odpadki nielegalnie wyrzucano także wcześniej.

Do "Gazety" w ostatnich dniach zgłosiło się kilku mieszkańców gminy Stawiguda. Skarżą się na drastyczne podwyżki cen za wywóz odpadów. Dotychczasowe opłaty podniosła olsztyńska firma PGM, która poza stolicą regionu obsługuje także okoliczne miejscowości. - Dostałem pismo, z którego wynika, że za odbiór pojemnika śmieci mam od kwietnia zapłacić 36 zł, a nie jak było w marcu 16. To wzrost o ponad 100 proc.! - denerwuje się jeden z mieszkańców Bartąga.

Zdaniem innego czytelnika oburzające są skutki drastycznej podwyżki. - Okoliczne lasy toną w śmieciach. Wystarczy zatrzymać się przy szosie Olsztyn-Butryny, gdzie w lesie znajdziemy śmieci także tych, którzy uznali, że ich nie stać na wysokie opłaty za wywóz. Inni palą odpadki przy domu. Jaka to wizytówka dla turystów, którzy przyjeżdżają do nas wypocząć? - pyta.

W ubiegłym tygodniu sprawa dzikich wysypisk w lasach była jednym z głównych tematów spotkania Teodozego Marcinkiewicza, wójta Stawigudy z mieszkańcami gminy. - Ludzie twierdzą, że śmieci jest teraz więcej. Ale tłumaczę mieszkańcom, że gmina nie może sprzątać w lasach, bo nie jest ich właścicielem. Za każdym razem, kiedy mamy sygnał, że gdzieś wyrzucone są worki z odpadkami czy gruz, zawiadamiamy stosowne nadleśnictwo - informuje Marcinkiewicz.

Skąd podwyżki? W całym kraju na początku roku radykalnie wzrosła tzw. opłata środowiskowa. Zgodnie z rozporządzeniem rządu od każdej wywożonej na wysypisko nieposegregowanej tony odpadów jego administrator płaci Urzędowi Marszałkowskiemu dodatkowe 100 zł. Wcześniej było to 75 zł. Opłata jest przerzucana na firmy przewożące śmieci - w naszym wypadku na olsztyński PGM. - U nas przez trzy miesiące obowiązywała stara cena. Ale już dłużej nie mogliśmy zwlekać i działać na własną niekorzyść - tłumaczy Piotr Romanowski, rzecznik PGM. - Jednak wzrost opłat jest nieznaczny i wynosi ok. 25 proc. Cała ta kwota przeznaczana jest na wzrost opłaty za składowanie. Sami nie bierzemy nic.

Dlaczego więc zdaniem mieszkańców gminy opłata wrosła o ponad 100 proc.? Kserokopię jednego z rachunków "Gazeta" dostała faksem. Skąd wynikają rozbieżności? - Mamy nowy system informatyczny, który nalicza rachunki z podwyżką na całe gospodarstwo, czyli często kilka pojemników. Ludzie mylnie zrozumieli, że to podwyżka na każdy pojemnik z osobna - wyjaśnia Romanowski.

Ale wiele osób odebrało dosłownie pismo i za kwiecień zapłaciło już PGM-owi wyższą kwotę. - Przepraszamy za niedogodność. A każdemu, kto wpłacił większą kwotę niż musiał, będziemy przelewać pieniądze jako zaliczkę na kolejny miesiąc - mówi Romanowski.

PGM twierdzi, że w kwietniu nie odnotował dużej liczby mieszkańców, którzy wraz z podwyżką zrezygnowali z ich usług. - Mamy nieliczne rezygnacje - zapewnia Romanowski. - Inni do nas dołączają.

Jednak pozostaje problem śmieci w lasach w gminie Stawiguda. Te leżą także w dużych ilościach zwykle przy pierwszym parkingu od miasta na trasie Olsztyn-Warszawa. - Myślę, że swoje dokładają także olsztynianie. My jako gmina systematycznie dzwonimy do nadleśnictwa w Kudypach, a ono zabiera śmieci. To do nadleśnictw ludzie powinni kierować interwencje - mówi wójt Stawigudy.

źródło: Gazeta Wyborcza