reklama: depilacja laserowa Opole | kwas hialuronowy dermologic | koktajle do mezoterapii |

Elektrośmieci Szkło Papier Metale Baterie Niebezpieczne Bioodpady Samochodowe recykling - menu


Reklama:



Salon kosmetyczny Opole usuwanie zmarszczek opole koktajle do mezoterapii Szukasz dla suchej skóry i cery kremu nawilżającego? Sprawdź kwas hialuronowy dermologic. Jeśli masz suchą skórę wypróbuj krem do twarzy z kwasem hialuronowym. Nie ma nic lepszego dla nawilżenia Twojej skóry.

spływy kajakowe Mała Panew opolskie | kajaki Mała Panew

Cierpisz na brak włosów, przerzedzone włosy na głowie. Skorzystaj ze sposobu na włosy: mikropigmentacja skóry głowy Odwiedź miejsce, w którym znajdziesz rozwiązanie na problemy skóry głowy i włosów. mikropigmentacja głowy Klinika Włosa- to miejsce, gdzie twoje włosy odżyją. |
 

Szukaj:

Aktualności

Ankieta

Co, według Ciebie, oznacza pojęcie *zrównoważony rozwój*?



1213 odpowiedzi na pytanie
pozostałe ankiety
Serwis zbudowany dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Strefa brudu - jeziora toną w śmieciach


21 kwietnia 2009

Olsztyn tonie w śmieciach. Nad jeziorami i na szlakach spacerowych zalegają ich sterty. Także służby miejskie nie stanęły na wysokości zadania i na chodnikach można ciągle natknąć się na zalegający po zimie piach.

Dogasające ogniska, porozrzucane butelki, pływające w wodzie śmieci. Tak wygląda na kilkusetmetrowym odcinku brzeg Jeziora Kortowskiego. W tej sprawie dzwonili do nas czytelnicy, którzy skarżyli się na wszechobecny bałagan. Podobna sytuacja panuje na wielu innych olsztyńskich szlakach spacerowych. Nieczystości leżą np. wzdłuż ścieżki nad Łyną, prowadzącej z Zatorza. - Tymczasem dróżka łącząca osiedle Dajtki z Kortowem mogłaby być jednym z atrakcyjniejszych miejsc w Olsztynie - mówi zatroskany czytelnik.

Rzeczywiście. Idąc w stronę Dajtek zaraz za przystanią wydziału ochrony środowiska i rybactwa, tylko na chwilę można odetchnąć od miejskiego zgiełku. Już kilkadziesiąt metrów dalej natkniemy się na ślady dzikich palenisk, wokół których leży mnóstwo foliowych torebek, kartonów oraz pustych puszek i butelek. To znak, że biwakujący tu czują się bezkarnie. Sygnały mieszkańców przekazaliśmy w poniedziałek straży miejskiej. Strażnicy jeszcze tego samego dnia sfotografowali zaśmieconą okolicę Jeziora Kortowskiego. - Prawdopodobnie to sprawka studentów. Ale miejsc zanieczyszczonych w taki sposób w mieście jest bardzo dużo - mówi strażnik Leszek Kołnierzak. - Gdy na nie natrafiamy, wysyłamy do zarządcy terenu wniosek o jak najszybsze sprzątnięcie.

Zaśmiecony odcinek Jeziora Kortowskiego podlega Nadleśnictwu Kudypy. - Uprzątniemy to miejsce najszybciej jak to możliwe - mówi Dariusz Stankiewicz, zastępca dyrektora nadleśnictwa.

Leśnik zapewnia, że brudasów może spotkać niemiła niespodzianka. - Za rozpalenie ogniska w lesie grozi mandat do 500 zł - mówi Stankiewicz i zapewnia: - Wzmożemy patrolowanie brzegu Jeziora Kortowskiego.

Także straż miejska wypowiada wojnę śmiecącym biwakowiczom. - W tym celu wprowadzimy nocne patrole - mówi Jarosław Lipiński, zastępca komendanta. - Przyłapani na gorącym uczynku mogą spodziewać się wniosku do sądu grodzkiego [maksymalna grzywna to 500 zł - red.].

Strażnicy proszą też, by osoby, którym zależy na ochronie przyrody i czystości, natychmiast informowały dyżurnego, dzwoniąc pod numer 986, gdy zobaczą, że ktoś śmieci. - Wtedy jest dużo większa szansa na ujęcie sprawcy - mówi Lipiński.

O tym, że nie wszyscy olsztynianie przejmują się czystością, świadczy choćby przypadek z ostatniego tygodnia, gdy mieszkaniec Dajtek wysypał przyczepę śmieci nieopodal swojego domu. Jak pisaliśmy, zdradził go znajdujący się wśród odpadków paszport.

Urzędnicy też nie stanęli na wysokości zadania. Czytelnicy skarżą się również na piach zalegający po zimie na chodnikach. Jeszcze wczoraj leżał on np. na ul. Pieniężnego, przy poczcie, na Piłsudskiego obok hali Gwardii czy na ul. Kościuszki przy Urzędzie Marszałkowskim.

Okazuje się też, że ratusz nie rozstrzygnął jeszcze wszystkich przetargów na sprzątanie miasta. Dlaczego w tym roku trwa to tak długo? - Niestety, nie umiem odpowiedzieć na to pytanie - rozkłada ręce Aneta Szpaderska, rzecznik ratusza. - Być może spowodowane jest to zmianami organizacyjnymi w ratuszu [od tego roku sprzątaniem zajmują się drogowcy, ale także odpowiedzialny za tereny zielone wydział ochrony środowiska - red.].

- Teraz mamy posprzątane 80 proc. terenów, za które odpowiada zarząd dróg. Wiosenne sprzątanie będzie zakończone do końca miesiąca - ocenia rzeczniczka ratusza.

Jak sprawić, żeby ludzie zaczęli wreszcie dbać o własne otoczenie i przyrodę? - Z jednej strony należy karać i to w sposób różnorodny, np. poprzez przymusowe sprzątanie. Z drugiej jednak trzeba zmieniać świadomość ludzi. Ciągle jeszcze istnieje "pegeerowska mentalność" mówiąca, że to, co za progiem, jest niczyje. Tymczasem trzeba zrozumieć, że sprzątać należy z myślą o sobie: żeby lepiej wypoczywać, zarabiać na turystach - mówi prof. Stanisław Czachorowski, ekolog z UWM. - Ja sam zacząłem zbierać w lesie zostawione przez innych śmieci. 25 kwietnia będziemy np. sprzątać lasy w gminie Purda, a na pamiątkę umieścimy tam rzeźbioną tabliczkę upamiętniającą akcję.

źródło: Gazeta Wyborcza