reklama: depilacja laserowa Opole | kwas hialuronowy dermologic | koktajle do mezoterapii |

Elektrośmieci Szkło Papier Metale Baterie Niebezpieczne Bioodpady Samochodowe recykling - menu


Reklama:



Salon kosmetyczny Opole usuwanie zmarszczek opole koktajle do mezoterapii Szukasz dla suchej skóry i cery kremu nawilżającego? Sprawdź kwas hialuronowy dermologic. Jeśli masz suchą skórę wypróbuj krem do twarzy z kwasem hialuronowym. Nie ma nic lepszego dla nawilżenia Twojej skóry.

spływy kajakowe Mała Panew opolskie | kajaki Mała Panew

Cierpisz na brak włosów, przerzedzone włosy na głowie. Skorzystaj ze sposobu na włosy: mikropigmentacja skóry głowy Odwiedź miejsce, w którym znajdziesz rozwiązanie na problemy skóry głowy i włosów. mikropigmentacja głowy Klinika Włosa- to miejsce, gdzie twoje włosy odżyją. |
 

Szukaj:

Aktualności

Ankieta

Co, według Ciebie, oznacza pojęcie *zrównoważony rozwój*?



1214 odpowiedzi na pytanie
pozostałe ankiety
Serwis zbudowany dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Trwa konflikt o sortownię odpadów


11 marca 2009

Mieszkańcy mówią: - Boimy się odoru i zniszczeń. Ryszard Zembaczyński odpowiada: - To strefa aktywności gospodarczej, przeznaczona m.in. dla takich inwestycji. Mieszkańcy Nowej Wsi Królewskiej spotkali się wczoraj z prezydentem Ryszardem Zembaczyńskim, by porozmawiać o sortowni odpadów, którą w ich dzielnicy chce wybudować Remondis.

Remondis chce jeszcze w tym roku w Opolu wybudować na terenie swojej działki przy alei Przyjaźni 9 ogromną halę do sortowania odpadów zbieranych selektywnie. Mieszkańcy Nowej Wsi Królewskiej nie chcą się na tę inwestycje zgodzić i w ub. tygodniu w tej sprawie zanieśli do ratusza protest, pod którym podpisało się już 330 mieszkańców. Odbyło się również spotkanie przedstawicieli firmy z mieszkańcami, mimo to obie strony nie dogadały się. Wczoraj mieszkańcy spotkali się w tej sprawie z prezydentem, by opowiedzieć mu o problemach, które dotkną ich dzielnicę, jeśli sortownia powstanie. Ich zdaniem najważniejsze z nich to spadek wartości nieruchomości, zwiększony ruch ciężkich pojazdów, który zniszczy i tak już złe drogi oraz zaszkodzi ich domom. Obawiają się zwiększonego hałasu oraz odoru.

Raport od inwestora dotyczący oddziaływania inwestycji na środowisko oraz protest mieszkańców trafił do prezydenta kilka tygodni temu. - Efektem naszej analizy jest wystąpienie do inwestora o uzupełnienie raportu oddziaływania na środowisko pod kątem uzupełnienia informacji na temat transportu. Pytanie dotyczy tego, jakimi drogami inwestor będzie dowoził i wywoził śmieci z sortowni. Kolejne pytanie dotyczy balastu, który wynosić będzie ok. 45 proc. transportu. Co się z nim będzie działo? Czy będzie on hermetycznie składowany i w jakich warunkach będzie wywożony, bo przecież musi trafić na wysypisko - wyliczał prezydent, dodając jednak, że decyzja o warunkach zabudowy wydana Remondisowi jest ważna. - Teren, o którym mówimy, objęty jest tzw. aktywnością gospodarczą, co nie przesądza o tym, że sortownia musi tu powstać, jak i o tym, że jej tutaj nie będzie - mówił prezydent Zembaczyński, a potem głos zabrali mieszkańcy.

Sortownia nie pomoże w rewitalizacji dzielnicy

- Jak inwestycja ma się do planu rewitalizacji naszej dzielnicy? - pytał prezydenta Jan Tokarski, dodając, że budowa sortowni jest sprzeczna z programem rewitalizacji. - Bo tego rodzaju obiekty powodują zniszczenia i obniżają wartość nieruchomości - mówił, po czym odczytał prezydentowi fragment opinii eksperta rynku inwestycyjno-budowlanego, który w swojej opinii jednoznacznie stwierdził, że inwestycje takie jak sortownia obniżają wartość biur i mieszkań znajdujących się w okolicy.

- To, co tu się będzie działo, odbywać się będzie kosztem mieszkańców. Inwestor szacuje, że zmiana lokalizacji podniesie koszt budowy sortowni o kolejnych 600 tys. zł. A my chcemy, by pod uwagę brano zdrowie i komfort życia mieszkańców, to są to zupełnie inne wartości- mówił Tokarski, zaznaczając, że mieszkańcy nieruchomości, których wartość spadnie przez lokalizację tego typu inwestycji, mogą domagać się odszkodowania.

- Program rewitalizacji to piękna idea, ale nie ma pieniędzy na jej realizację. Unia daje nam na to śmieszne pieniądze, które zainwestujemy m.in. w hospicjum czy budowę wiaduktów. Nie możemy sobie jednak pozwolić na żadne rewolucyjne zmiany - odpowiedział prezydent, dodając, że dochodzenie przez mieszkańców rekompensaty za utratę wartości nieruchomości jest problemem jak najbardziej realnym. - Taka możliwość istnieje, choć są to sprawy trudne - mówił.

Ekolog o sortowni

Na spotkaniu obecny był również ekolog Tomasz Wollny ze Stowarzyszenia Technologii Ekologicznych "SILESIA", które chce być stroną w sprawie i reprezentować interesy mieszkańców.

SILESIA jest w trakcie przygotowywania opinii na temat raportu dotyczącego oddziaływania sortowni na środowisko, jaką zrobił Remondis. - Chcemy poruszyć tam problem hałasu. Inwestor w raporcie zaznacza, że hałas generowany przez transport nie przekroczy 75 decybeli. Jednak w innych raportach, które czytałem, taki hałas wynosi 100-105 decybeli, gdyż mierzony jest podczas ruszania i gwałtownego hamowania. Poza tym hala, mimo że będzie zamknięta, to jednak nie przewiduje instalacji filtrów. A wiadomo, że do śmieci trafiają niewymyte butelki czy brudne złotka od jogurtów. Z tego powodu mieszkańcy narażeni będą na odór, głównie amoniaku i siarkowodoru - podkreślał. - Kolejna sprawa to wywóz balastu między ul. Podmiejską a aleją Przyjaźni, który może być utrudniony przez zamknięcie torów kolejowych. Chcielibyśmy również, by inwestor rozważył trzy inne lokalizacje: na ul. Podmiejskiej, przy dużej kamionce oraz w Specjalnej Strefie Ekonomicznej - wyliczał Wollny, który zaapelował również do prezydenta, by raporty o oddziaływaniu na środowisko były dostępne dla mieszkańców na stronach internetowych ratusza oraz udostępniane im nieodpłatnie. - Jeden z mieszkańców, który chciał zapoznać się z raportem, musiał zapłacić 60 gr za stronę. W sumie zapłacił 30 zł, a to cena dobrej książki - mówił ekolog.

Na zakończenie Zembaczyński podkreślił, że wczorajsze spotkanie nie zamyka sprawy. - Będziemy się z wydziałem ochrony środowiska głęboko zastanawiać na tą sprawą, a podstawowe pytanie brzmi: czy sortownia musi powstać w tej dzielnicy, czy nie? Należy jednak pamiętać, że inwestor również jest chroniony prawem, a ta sprawa nie jest ani prosta, ani oczywista - podsumował.

źródło: Gazeta Wyborcza