reklama: depilacja laserowa Opole | kwas hialuronowy dermologic | koktajle do mezoterapii |

Elektrośmieci Szkło Papier Metale Baterie Niebezpieczne Bioodpady Samochodowe recykling - menu


Reklama:



Salon kosmetyczny Opole usuwanie zmarszczek opole koktajle do mezoterapii Szukasz dla suchej skóry i cery kremu nawilżającego? Sprawdź kwas hialuronowy dermologic. Jeśli masz suchą skórę wypróbuj krem do twarzy z kwasem hialuronowym. Nie ma nic lepszego dla nawilżenia Twojej skóry.

spływy kajakowe Mała Panew opolskie | kajaki Mała Panew

Cierpisz na brak włosów, przerzedzone włosy na głowie. Skorzystaj ze sposobu na włosy: mikropigmentacja skóry głowy Odwiedź miejsce, w którym znajdziesz rozwiązanie na problemy skóry głowy i włosów. mikropigmentacja głowy Klinika Włosa- to miejsce, gdzie twoje włosy odżyją. |
 

Szukaj:

Aktualności

Ankieta

Co, według Ciebie, oznacza pojęcie *zrównoważony rozwój*?



1214 odpowiedzi na pytanie
pozostałe ankiety
Serwis zbudowany dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Prześwietlanie nielegalnych transportów śmieci


02 lutego 2009

Amerykański wynalazek świetnie sprawdził się w polskich warunkach. Polska strona dolnej Odry jest notorycznie zaśmiecana odpadami przywożonymi z Niemiec. Do walki z zaśmiecaczami strażnicy wystawili ZB vana - pojazd, który prześwietla inne samochody, wykrywając szkodliwe ładunki.

To pierwsze takie auto w Polsce. Projekt, do tej pory ściśle tajny, właśnie wyszedł z fazy eksperymentu. Kierowca jadącej z Niemiec ciężarówki z pewnością nie spodziewał się tej kontroli. Ważący prawie 3,5 tony ładunek okazał się w całości stosem złomu samochodowego. - Czego tam nie było! Zużyte opony, stare akumulatory, karoserie... - wylicza mjr Donat Olczak z Pomorskiego Oddziału Straży Granicznej w Szczecinie. Od czerwca do grudnia ubiegłego roku na ponad 4 tys. prześwietlonych samochodów szczecińscy strażnicy wykryli 10 podobnych ładunków.

Skonstruowany w USA ZB van na pierwszy rzut oka w niczym nie przypomina groźnej broni przeciwko przemytnikom śmieci. Kojarzy się raczej z dostawczą półciężarówką od rzeźnika lub z ruchomą lodziarnią. I o to właśnie chodzi. W środku niepozornego pomieszczenia bagażowego znajduje się generator promieniowania rentgenowskiego.

- Cała różnica między naszym a rentgenem, z którego korzystamy w przychodniach lekarskich, polega na tym, że w pojeździe analizowane są promienie odbite od monitorowanego obiektu i wracające do detektorów umieszczonych na ścianie bagażówki - objaśnia działanie systemu inżynier Krzysztof Żurawski z firmy Transactor zajmującej się technologiami zabezpieczającymi ludzi i mienie. Wysłana wiązka promieni wychwytuje wszystkie materiały pochodzenia organicznego. Obraz, który pojawia się na ekranie laptopa operatora siedzącego obok kierowcy, jest jakby negatywem rentgena lekarskiego: na ciemnym tle jasno i wyraźnie odbijają się sylwetki ludzi, artykuły spożywcze oraz wszelkie pochodne ropy naftowej, w tym plastik. I oczywiście śmieci, ponieważ w skład prawie wszystkich odpadów wchodzą związki organiczne.

- Urządzenie to umożliwia nam wykrycie niewielkiego opakowania substancji organicznej nawet przez osłonę ze stali grubości 6 milimetrów - mówi mjr Olczak. Z wyłapaniem dużej ilości śmieci nie ma więc żadnych problemów. Cała sprawa okryta była dotąd tajemnicą, by kierowcy tirów nie domyślali się, że niewielka bagażówka, wyprzedzająca ich na drodze, w rzeczywistości kontroluje zawartość kontenerów. Samochód testowany był na granicy niemieckiej i można już powiedzieć, że się sprawdził.

- To nie jest mały wydatek, ale nasz ZB van zarobił na siebie w ciągu tych kilku miesięcy testów - mówi mjr Olczak. Udaremniono kilka poważnych prób przerzutu odpadów. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że niemieccy przewoźnicy płacą po 10 tys. euro polskim zarządcom śmietnisk za przyjęcie trefnego towaru. Praktyka, którą zastosowano w Szczecinie, umożliwia również śledzenie pojazdu do miejsca zwałki oczywiście pod warunkiem że kierowca nie domyśli się fortelu. Projekt sfinansował wojewódzki fundusz ochrony środowiska i wojewoda szczeciński. Teraz mogą z niego skorzystać placówki straży na wschodniej granicy Polski, gdzie przemyca się ludzi, alkohol, papierosy oraz narkotyki. Eksperyment prowadzono w ścisłej tajemnicy, aby kierowcy nie zorientowali się, że prześwietlano ich ładunki.

źródło: Dziennik (za www.odpady.net.pl)