reklama: depilacja laserowa Opole | kwas hialuronowy dermologic | koktajle do mezoterapii |

Elektrośmieci Szkło Papier Metale Baterie Niebezpieczne Bioodpady Samochodowe recykling - menu


Reklama:



Salon kosmetyczny Opole usuwanie zmarszczek opole koktajle do mezoterapii Szukasz dla suchej skóry i cery kremu nawilżającego? Sprawdź kwas hialuronowy dermologic. Jeśli masz suchą skórę wypróbuj krem do twarzy z kwasem hialuronowym. Nie ma nic lepszego dla nawilżenia Twojej skóry.

spływy kajakowe Mała Panew opolskie | kajaki Mała Panew

Cierpisz na brak włosów, przerzedzone włosy na głowie. Skorzystaj ze sposobu na włosy: mikropigmentacja skóry głowy Odwiedź miejsce, w którym znajdziesz rozwiązanie na problemy skóry głowy i włosów. mikropigmentacja głowy Klinika Włosa- to miejsce, gdzie twoje włosy odżyją. |
 

Szukaj:

Aktualności

Ankieta

Co, według Ciebie, oznacza pojęcie *zrównoważony rozwój*?



1214 odpowiedzi na pytanie
pozostałe ankiety
Serwis zbudowany dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Śmiecie wpadły w tarapaty


15 stycznia 2009

Kolejne miliony będą musieli wydać białostoczanie na pozbycie się z miasta śmieci. Zapełnione po brzegi wysypisko w podbiałostockich Hryniewiczach miało na początku tego roku otworzyć nowe pole składowe i przyjmować odpady. Z powodu przedłużających się procedur nie otworzy.

Codziennie na wysypisko do Hryniewicz rafia 100-400 ton śmieci. Tygodniowo - około tysiąca ton. Więcej latem, zimą trochę mniej. Rocznie jakieś 120 tys. ton. Połowa z tego od maja 2008 r. wyjeżdża do jednego z największych w kraju odbiorców śmieci - Zakładu Usług Komunalnych "Uskom" z Mławy. Gmina Białystok za te usługę płaci rocznie 13 mln zł. Pozostałe odpady trafiają na przepełnione wysypisko do Hryniewicz. Szefostwo Lecha, firmy zarządzającej podbiałostockim wysypiskiem, jeszcze niedawno zapewniało nas że są to przejściowe problemy. Znikną gdy tylko zostanie otwarte w Hryniewiczach nowe pole składowe. Prace nad jego przygotowaniem trwają od wielu miesięcy. Zakończą się, gdy tylko puszczą mrozy. Ale jak się teraz okazuje nawet, gdy pole będzie już gotowe, to nie wiadomo, czy spółka Lech będzie mogła w ogóle gromadzić tam śmieci.

- Chodzi o procedury z uzyskaniem pozwolenia zintegrowanego. Lech był przekonany, że nie będzie musiał się o nie starać, a nowe pole składowe "podciągnie" pod to pozwolenie, które uzyskało w 2007r. - tłumaczy nasz informator, który woli pozostać anonimowy.

Tymczasem okazało się, że ta inwestycja musi mieć oddzielny dokument. Powód? Jak twierdzi Ministerstwo Środowiska nowe pole wymaga istotnej zmiany instalacji i może negatywnie wpływać na środowisko. A to oznacza, że cała procedura z otwarciem pola składowego przeciągnie się o wiele miesięcy.

- Ministerstwo Środowiska prowadzi nadzór i rejestr pozwoleń zintegrowanych. Natomiast nie wydaje ich. Od 2008 r. organami właściwymi są starostowie lub marszałkowie województw - poinformował nas Michał Milewski z biura prasowego resortu.

- Jeśli nie wynikną żadne utrudnienia i problemy, to Urząd Marszałkowski w ciągu maksymalnie sześciu miesięcy będzie musiał wydać decyzję. Oczywiście tak długo nie będziemy czekać. Tę inwestycje potraktujemy jako priorytetową i decyzję wydamy w ekspresowym tempie - zapewnia Elżbieta Piotrowska z departamentu infrastruktury i ochrony środowiska urzędu.

Wcześniej jednak spółka Lech będzie musiała przygotować wniosek o wydanie pozwolenia zintegrowanego. Jak twierdzi Piotrowska, dobry fachowiec jest w stanie przygotować go w miesiąc. Niemal drugie tyle potrwają wymagane konsultacje społeczne. I dopiero wtedy (jeśli oczywiście mieszkańcy gminy nie będą przeciwni, by w Hryniewiczach w dalszym ciągu gromadzić śmieci) sprawę będzie rozpatrywał marszałek.

Ale mieszkańcy gminy nie zamierzają cicho siedzieć. Już zapowiadają protesty.

- Nie po to przez wiele lat walczyliśmy o zamknięcie wysypiska, by teraz przyklasnąć tej inwestycji - mówi pan Antoni, jeden z mieszkańców wsi.

- Wysypisko nie jest dobrym sąsiadem. Poza porozrzucanymi po całym lesie śmieciami i nieprzyjemnym zapachem, utrudnieniem dla nas są także dziesiątki śmieciarek, które codziennie przejeżdżają przez centrum Hryniewicz. Będziemy domagali się, by samochody ze śmieciami jeździły inną trasą - wtóruje mu Tomasz Kowalewski.

Zabrać głos w tej sprawie zamierza także Rafał Kosno z Federacji Zielonych, który również będzie stroną podczas konsultacji społecznych.

Tymczasem Jarosław Wasilewski, rzecznik prasowy spółki Lech, bagatelizuje problem. Twierdzi, że w najgorszej sytuacji procedury z uzyskaniem pozwolenia zintegrowanego przeciągną się o rok. A do tego czasu śmieci z Białegostoku będą jeździć w dalszym ciągu pod Warszawę.

- Umowa na wywóz śmieci z firmą z Mławy kończy się nam w maju 2009 r. Przedłużymy ją o kolejne kilka miesięcy, do czasu aż uzyskamy wszystkie dokumenty - twierdzi Wasilewski.

Nie wiadomo jednak, czy firma Uskom będzie chciała na takich samych warunkach jak obecnie współpracować z Białymstokiem. Zapytaliśmy firmę z Mławy. Nikt nie chciał zdradzić planów. Poinformowano nas jedynie, że decyzja zapadnie w maju.

- Nie wiem, czy ktoś z szefostwa Lecha rozmawiał na ten temat z firmą Uskom. Ale wydaje mi się, że tak dobrego klienta jak Białystok, firma z Mławy nie będzie chciała szybko wypuścić z rąk - dodał Wasilewski.

Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok