reklama: depilacja laserowa Opole | kwas hialuronowy dermologic | koktajle do mezoterapii |

Elektrośmieci Szkło Papier Metale Baterie Niebezpieczne Bioodpady Samochodowe recykling - menu


Reklama:



Salon kosmetyczny Opole usuwanie zmarszczek opole koktajle do mezoterapii Szukasz dla suchej skóry i cery kremu nawilżającego? Sprawdź kwas hialuronowy dermologic. Jeśli masz suchą skórę wypróbuj krem do twarzy z kwasem hialuronowym. Nie ma nic lepszego dla nawilżenia Twojej skóry.

spływy kajakowe Mała Panew opolskie | kajaki Mała Panew

Cierpisz na brak włosów, przerzedzone włosy na głowie. Skorzystaj ze sposobu na włosy: mikropigmentacja skóry głowy Odwiedź miejsce, w którym znajdziesz rozwiązanie na problemy skóry głowy i włosów. mikropigmentacja głowy Klinika Włosa- to miejsce, gdzie twoje włosy odżyją. |
 

Szukaj:

Aktualności

Ankieta

Co, według Ciebie, oznacza pojęcie *zrównoważony rozwój*?



1214 odpowiedzi na pytanie
pozostałe ankiety
Serwis zbudowany dzięki wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Utoniemy w morzu śmieci?


12 stycznia 2009

Stosy makulatury i plastiku wokół pojemników do selektywnej zbiórki odpadów. Papiery fruwające między blokami i walające się po placach zabaw butelki. Tak wkrótce może wyglądać otoczenie naszych domów. Powód? Załamanie na rynku surowców wtórnych. Magazyny i sortownie już pękają w szwach. Konsekwencją może być powrót do czasów, gdy zamiast segregować śmieci, wszystko ładowaliśmy do wspólnego wora.

Firmy zajmujące się odbiorem odpadów w województwie łódzkim jeszcze bronią się przed bankructwem, ale jedyną bronią jest ograniczenie odbioru surowców.

- Przewiduję czarny scenariusz, włącznie ze wstrzymaniem odbioru surowców - mówi Jerzy Szczukocki, właściciel piotrkowskiej firmy Juko. - Niewykluczone, że np. w Piotrkowie i Łodzi, gdzie surowce odbierane są darmo, konieczne stanie się wprowadzenie opłat dla mieszkańców segregujących śmieci.

Ceny skupu surowców zaczęły drastycznie spadać cztery miesiące temu. Makulatura z 300 zł za tonę staniała do 30 zł. Spadki cen o 70 proc. dotknęły też PET-y i folię, 50-procentowe - aluminium. Do grudnia przedsiębiorcy, którzy segregowali odpady, oddawali je firmom "śmieciowym", takim jak Eko-Serwis czy Eko-Region. Dostawali za to pieniądze. Od stycznia... będą musieli sami płacić za to, że posegregowali odpady i chcą je oddać. - Na razie ustaliliśmy, że od producentów, którzy oddają po kilkadziesiąt ton makulatury, będziemy odbierać darmo. Mniejsi klienci będą musieli płacić - 10 groszy za kilogram - mówi Andrzej Kaczmarek, prezes Eko-Regionu w Bełchatowie.

Skierniewicki Eko-Plan już wstrzymał odbiór stłuczki i PET-ów. - Odbieramy w tej chwili makulaturę i folię, i liczymy, że kryzys stopnieje wraz z lodami - mówi Olga Wasiak z Eko-Planu.

Łódzkie targowiska toną w kartonach. Na Zielonym Rynku codziennie zostaje ok. 200 kartonów. - Mieliśmy stałych zbieraczy, którzy odwozili je do punktu skupu - opowiada Henryk Stefaniak, prezes Grupy Kupców Ziemi Łódzkiej. - Teraz po jeden grosz nie chce im się jeździć.

Mieszkańcy, którym w krew weszło segregowanie śmieci, są zbulwersowani przepełnionymi pojemnikami. - Widziałem, jak z pojemników do selektywnej zbiórki wszystko idzie pod tłok jednej śmieciarki, dałem sobie spokój z ekologią - opowiada mieszkaniec bełchatowskiego osiedla.

- W najgorszym wypadku trzeba będzie likwidować pojemniki. W niektórych miastach już tak jest. Albo wprowadzić opłaty za odbiór posegregowanych odpadów - komentuje Krzysztof Sęczkowski, dyrektor łódzkiego oddziału firmy Remondis. - Jak na ironię, ludzie coraz lepiej radzą sobie z segregacją odpadów, a jeśli zaczniemy zabierać pojemniki czy wprowadzać opłaty, to idea selektywnej zbiórki mocno dostanie po głowie.

Skąd to załamanie? Największymi odbiorcami naszych surowców, a raczej półproduktów (np. plastikowego granulatu) były Chiny, Indonezja oraz Niemcy. Kryzys gospodarczy sprawił, że chińskie fabryki masowo produkujące na rynek amerykański - ograniczyły produkcję. Jerzy Ziaja, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Recyklingu, dodaje, że jeśli dołożyć do tego zmniejszone zapotrzebowanie w branży motoryzacyjnej, krach gotowy.

Zdaniem OIGR, jedynym wyjściem z tej sytuacji jest wprowadzenie zasady "zanieczyszczający płaci", czyli rozszerzenia odpowiedzialności przemysłu za odpady powstające po produktach. - Zgodnie z dyrektywą UE, państwo powinno nałożyć na przedsiębiorców produkujących w opakowaniach, obowiązek pokrycia kosztów ich unieszkodliwienia - mówi Ziaja.

 źródło: Polska - Dziennik Łódzki